CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

27 lutego, jak co roku…

I znów o rok starszy...

Gutek kończy dziś dwa tygodnie!

Ano, to już dwa tygodnie, jak nasz maluch jest z nami i wrasta w łono rodziny że się tak wyrażę. To były dwa bardzo pracowite dla Dorophy tygodnie, ja zwyczajowo wyłgałem się od wszelkich obowiązków bardzo optując za przyjazdem teścióweczki, która i dzieckiem się zajmie gdy trzeba, i pierogów nagotuje (ruskie, wybitnie dobre, można zazdrościć :))…

Czego nas nauczyły te dwa tygodnie i co się w życiu Gutka wydarzyło?

  • Gutas ma cele i jest zorientowany na sukces w ich wypełnianiu. Jego głównym celem jest zrobić maksimum masy. Droga do tego wiedzie przez dorophowy cycek, co skutkuje systematycznym, coczterdziestominutowym (niezależnie od pory dnia lub nocy) przysysaniem się do brodawki i słyszalnym w promieniu paru mil odgłosem przełykania. Dwa tygodnie zrobiły swoje i miło nam poinformować, że Gucio masę robi w tempie ekspresowym. Rodząc się co prawda do najszczuplejszych nie należał ale drugi podbródek, solidne, tłuściutkie udko i pęczniejące pod naporem tłuszczu paluszki są SUPER! :). Drugi podbródek Gutka ma tendencje do zmiany w trzeci. Gorąco temu procesowi kibicuję…
  • Gutas pokazał nam, że charakter to on odziedziczył… No właśnie trudno powiedzieć po kim. Przecież jestem taki kochany, uczynny i przyjemny w obejściu, przecież wcale ale to wcale nie wybucham wściekłością, nie drę się, nie wierzgam nogami i nie rzucam padami po ścianach, gdy mi coś w bijatykach nie wychodzi… Zaprawdę, w głowę zachodzę po kim on to wszystko ma.
  • Gutas jest diabelsko silny. To autentyczna bestia, która w drugim tygodniu kręci głową, strzela mostki, kręci się i zaczyna być ciężko go utrzymać przy kąpieli. Naprawdę, młody jest silny. Będzie z niego “komornik” co się zowie :).
  • Gutas lubi się kąpać i uwielbia wprost wodę. Woda go rozluźnia. Bardzo. Na tyle, że sikanie w kąpieli to pewnik. Czasem i trzykrotny :).
  • Gutas nie lubi przebierania. Wiedzą o tym sąsiedzi i połowa ulicy Naramowickiej w Poznaniu. A to dosyć długa ulica jest…
  • Gutas strzela fantastyczne miny a uśmiechy ma tak ujmujące, że rozpływa się po ich zobaczeniu dosłownie wszystko. Tym wynagradza chyba Dorophie krzyż, jaki dla niej stanowi. Ano, Dorcia niestety coraz bardziej przypomina zombie i aż drżę na samą myśl o tym, co będzie się działo, kiedy teściowa sobie pojedzie. Wtedy te wszystkie jej obowiązki spadną na mnie. Masakra.
  • Dziś Gutas pojawił się oficjalnie w urzędach – dostał akt urodzenia, dostał zameldowanie i całą tę biurokratyczną otoczkę, dzięki której wiadomo, kto, gdzie, kiedy i z kim jest. Zaczęła się jego permanentna inwigilacja.

To póki co tyle. Filmiki się robią, zdjęcia takoż ale że nie ma ich na czym obrabiać (na monitor mnie teraz nie stać) to pewnie przeleżą tak jeszcze z pół roku. Szkoda :/

Bo nieszczęścia chodzą parami…

Życzenia

“Nieszczęścia chodzą parami” zwykło się mawiać. Ta ogólnie znana prawda jest dla mnie empirycznie doświadczalna od jakiegoś już czasu i w pełni się z nią zgadzam oraz potwierdzam jej prawdziwość. Oto bowiem co roku, dnia 27 lipca powtarza się dokładnie to samo: koncert jęczenia na temat starości, zmarszczek, obwisłych podbródków i czego tam jeszcze.

Jednym słowem: URODZINY!

Pech/los (niepotrzebne skreślić) chciał, że tego samego dnia obchodzą je moja żoneczka Doropha i moja matula – babcia Wula. A więc dziś będę znów miał podwójny koncert skarg i zażaleń, że oto kolejny roczek minął, że kremów w skórę trzeba wklepywać coraz więcej, że cellulit, że rozstępy, że siwizna, że…

Kochane moje laseczki – wam naprawdę nic nie brakuje! Rzekłbym, że niektórym jest nawet nieco w nadmiarze :). W związku ze związkiem, zamiast jęczeć i biadolić, rozsiądźcie się na tarasie, wypijcie kawkę, poplotkujcie, pocieszcie się nieco życiem a później zróbcie coś dobrego do żarcia. Wszystkiego wam najlepszego, humoru i zdrowia. A Dorocie – kasy. Babci Wuli w sumie też, jakoś te gierki coraz szybciej mi się kończą ;).

Tak więc: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

PS. Laseczki wyrwane na tej stronie. A tak podaję na wszelki wypadek, gdyby ktoś tez chciał wyrwać :).

Tym razem wygram!

Tym razem wygram ten cholerny konkurs na Bloga Roku 2009! W tym roku mam sposób: przekupuję. Zagłosuj a coś na pewno dostaniesz :)

LOOL, wielbię takie akcje!

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Logowanie

Cytat

Bóg jest wyrafinowany, ale nie jest perfidny. — Albert Einstein

Ostatnie komentarze

    xristina
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Mamo-Wula! Jezeli ty wskakujesz tylko na cywilizowane porzadne blogi to koniecznie musisz zajrzyc na bardzo przyzwoity i...

    mam Wula
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    O ciotka Christina ! Witam na blogu mogego syna.wbrew Twoim twierdzeniom w miarę często biegam po necie ale głównie po...

    btd
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Costa, pewnie frustrat siedzi na bezrobotnym i jedynie co potrafi to japac sie nawet nie podpisujac swoich wypocin. Heh...

    xristina
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Masz racje Costas. Mama-Wula nie zwiedza pewnie dosyc czesto net i dlatego pewnie nie jest przyzwyczajona do naprawde...

    CoSTa
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Mało mamcia zwiedzasz netu to wiesz, że wymiana zdań pomiędzy moim_zdaniem a mną należała do spokojnych i wyważonych :). Na...

Lifestream

  • No to kupię jej tp PvZ (i sobie, a jakże :)). A póki co nadrabiam zaległości informacyjne o grach na #iPhone http://bit.ly/9Efuhk #chceto [costa_mm]
    5h ago via Twitter
  • I jak tam ajfonowi gracze, warto stracić nieco czasu na Plants vs. Zombies? Żonie coś nowego muszę zapodać i tak se kombinuję... #iPhone [costa_mm]
    6h ago via Twitter
  • Szkoło, zacznij w końcu uczyć! Nie jestem ortograficznym asem ale byki, jakie sadzi młódź w komciach w serwisach growych aż bolą w zębach. [costa_mm]
    9h ago via Twitter
  • Jeszcze cholera kawy nie zdąży człowiek zaparzyć a już jazda. Piątki #DTP taka ich jasna mać :/ [costa_mm]
    12h ago via Twitter
  • W drodze na trening #Aikido - padniętym totalnie ale solidny beat na uszach powinien zrobić swoje. [costa_mm]
    1d ago via Twitter