lut 27, 2010; wyświetleń: 449 18
paź 8, 2009; wyświetleń: 652 5
Gutek kończy dziś dwa tygodnie!
Ano, to już dwa tygodnie, jak nasz maluch jest z nami i wrasta w łono rodziny że się tak wyrażę. To były dwa bardzo pracowite dla Dorophy tygodnie, ja zwyczajowo wyłgałem się od wszelkich obowiązków bardzo optując za przyjazdem teścióweczki, która i dzieckiem się zajmie gdy trzeba, i pierogów nagotuje (ruskie, wybitnie dobre, można zazdrościć :))…
Czego nas nauczyły te dwa tygodnie i co się w życiu Gutka wydarzyło?
- Gutas ma cele i jest zorientowany na sukces w ich wypełnianiu. Jego głównym celem jest zrobić maksimum masy. Droga do tego wiedzie przez dorophowy cycek, co skutkuje systematycznym, coczterdziestominutowym (niezależnie od pory dnia lub nocy) przysysaniem się do brodawki i słyszalnym w promieniu paru mil odgłosem przełykania. Dwa tygodnie zrobiły swoje i miło nam poinformować, że Gucio masę robi w tempie ekspresowym. Rodząc się co prawda do najszczuplejszych nie należał ale drugi podbródek, solidne, tłuściutkie udko i pęczniejące pod naporem tłuszczu paluszki są SUPER! :). Drugi podbródek Gutka ma tendencje do zmiany w trzeci. Gorąco temu procesowi kibicuję…
- Gutas pokazał nam, że charakter to on odziedziczył… No właśnie trudno powiedzieć po kim. Przecież jestem taki kochany, uczynny i przyjemny w obejściu, przecież wcale ale to wcale nie wybucham wściekłością, nie drę się, nie wierzgam nogami i nie rzucam padami po ścianach, gdy mi coś w bijatykach nie wychodzi… Zaprawdę, w głowę zachodzę po kim on to wszystko ma.
- Gutas jest diabelsko silny. To autentyczna bestia, która w drugim tygodniu kręci głową, strzela mostki, kręci się i zaczyna być ciężko go utrzymać przy kąpieli. Naprawdę, młody jest silny. Będzie z niego “komornik” co się zowie :).
- Gutas lubi się kąpać i uwielbia wprost wodę. Woda go rozluźnia. Bardzo. Na tyle, że sikanie w kąpieli to pewnik. Czasem i trzykrotny :).
- Gutas nie lubi przebierania. Wiedzą o tym sąsiedzi i połowa ulicy Naramowickiej w Poznaniu. A to dosyć długa ulica jest…
- Gutas strzela fantastyczne miny a uśmiechy ma tak ujmujące, że rozpływa się po ich zobaczeniu dosłownie wszystko. Tym wynagradza chyba Dorophie krzyż, jaki dla niej stanowi. Ano, Dorcia niestety coraz bardziej przypomina zombie i aż drżę na samą myśl o tym, co będzie się działo, kiedy teściowa sobie pojedzie. Wtedy te wszystkie jej obowiązki spadną na mnie. Masakra.
- Dziś Gutas pojawił się oficjalnie w urzędach – dostał akt urodzenia, dostał zameldowanie i całą tę biurokratyczną otoczkę, dzięki której wiadomo, kto, gdzie, kiedy i z kim jest. Zaczęła się jego permanentna inwigilacja.
To póki co tyle. Filmiki się robią, zdjęcia takoż ale że nie ma ich na czym obrabiać (na monitor mnie teraz nie stać) to pewnie przeleżą tak jeszcze z pół roku. Szkoda :/
lip 27, 2009; wyświetleń: 764 8
Bo nieszczęścia chodzą parami…

“Nieszczęścia chodzą parami” zwykło się mawiać. Ta ogólnie znana prawda jest dla mnie empirycznie doświadczalna od jakiegoś już czasu i w pełni się z nią zgadzam oraz potwierdzam jej prawdziwość. Oto bowiem co roku, dnia 27 lipca powtarza się dokładnie to samo: koncert jęczenia na temat starości, zmarszczek, obwisłych podbródków i czego tam jeszcze.
Jednym słowem: URODZINY!
Pech/los (niepotrzebne skreślić) chciał, że tego samego dnia obchodzą je moja żoneczka Doropha i moja matula – babcia Wula. A więc dziś będę znów miał podwójny koncert skarg i zażaleń, że oto kolejny roczek minął, że kremów w skórę trzeba wklepywać coraz więcej, że cellulit, że rozstępy, że siwizna, że…
Kochane moje laseczki – wam naprawdę nic nie brakuje! Rzekłbym, że niektórym jest nawet nieco w nadmiarze :). W związku ze związkiem, zamiast jęczeć i biadolić, rozsiądźcie się na tarasie, wypijcie kawkę, poplotkujcie, pocieszcie się nieco życiem a później zróbcie coś dobrego do żarcia. Wszystkiego wam najlepszego, humoru i zdrowia. A Dorocie – kasy. Babci Wuli w sumie też, jakoś te gierki coraz szybciej mi się kończą ;).
Tak więc: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!
PS. Laseczki wyrwane na tej stronie. A tak podaję na wszelki wypadek, gdyby ktoś tez chciał wyrwać :).


CoSTa's Family Page
CFP - w iTunes Store
