CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

Tentura – Resonance

Czy jeden utwór może za człowiekiem łazić kilka dni z rzędu? Oczywiście, pewnie że może! Prawie sześciominutowe cacko definiujące gatunek zwany psybientem. Pan, który zwany jest Tentura nie jest mi bliżej znany. Trafiłem bodajże na dwa utwory tego człowieka z czego dziś przedstawiany Resonance po prostu mnie urzekł. Prosta forma, fantastyczne brzmienie, doskonała rzecz na rozbujanie dnia po ciężkiej nocy. Utwór pochodzi ze składanki Fire, której za diabła nie mogę znaleźć (pewnie źle szukam) w sprzedaży w naszym kraju. Rzecz o tyle pewnie trudna do zdobycia, że wydana w limitowanej ilości przez Altair Records a więc zapewne ominie nasz kraj łukiem szerokim i bez sprowadzania się nie da. Cholera, że też ostatnio muszę być ciągle pod kreską :/…

Podkręćcie głośniki, zamknijcie oczy i ruszcie w niezbyt długiego ale intensywnego tripa, który miłośnikom psybientu powinien przypaść do gustu. Perełka w moich zbiorach, kawałek, który z miejsca wylądował w Moich hiciorach (a mam taki składankowy album w iTunes, do którego wrzucam te swoje najlepsze z najlepszych).

Pobierz / przesłuchaj utwór (mp3; 7,7mb)

Sundial Aeon – Apotheosis

Sundial Aeon - Apotheosis

Sundial Aeon - Apotheosis

Porobię nieco za słup ogłoszeniowy. A to z dwóch przyczyn. Po pierwsze – ja wielbię taką muzę i jeśli tylko nadarza się okazja, by znajomemu muzykowi choć trochę pomóc, to ja bardzo chętnie i z głębi serducha. Tym bardziej, że mowa tu o osobach znajomych a w pewnych kręgach mocno znanych. Tak jest zapachniało demosceną. Ale mowa tu o najwyższej jakości twórcach demoscenowej muzyki – ksywy mówią chyba same za siebie. Po drugie – info przysłał Raiden, w domyśle z nakazem umieszczenia na stronie. Kto widział Raidena ten wie, że temu kolesiowi (szczególnie po wódce czystej) się nie odmawia :). Tym sposobem mam wielką przyjemność podrzucić tę drobną informację od Sundiali (teraz jeszcze do tego Aeonów):

Sundial Aeon (wcześniej Sundial) to polski, ambientowo/chill-outowy projekt. Grupa powstała jesienią 2005 r. z inicyjatywy Radosława Raiden’a Kochmana (Aural Planet) oraz Daniela Dan’a Lulkowskiego (Hoyden Space). W grudniu 2005 r. do projektu przyłączyło się dwóch innych twórczych i pełnych świeżych pomysłów muzyków w osobach Jarosława Giku Jacka (Itoa) oraz Patryka Revisq Gegniewicza (Itoa). Efektem ich wspólnej pracy był debiutancki album zatytułowany Metabasis utrzymany w stylistyce ambientowo/chill-outowej z elementami progresywnej elektroniki. Wydawcą debiutanckiego albumu Sundial – Metabasis (2006 r.) był portugalski label Flow Records. W październiku 2006 roku do składu dołączył Vladislav Scann-Tec Isaev – dodatkowy muzyk oraz DJ grupy.

Nowy album projektu Sundial Aeon – Apotheosis to kolekcja 11 ambientowo-transowych utworów oferująca słuchaczowi niezapomnianą psychodeliczną wycieczkę… Ponad 70 minut melodyjnej odprężającej, poimprezowej chill-outowej muzy…

Data polskiej premiery krążka to sierpień 2007 r.

Oficjalna strona projektu: www.sundial.pl
Kontakt : info@sundial.pl , + 48 0 604 569 240
Oficjalna strona wydawnictwa: www.flow-records.com

Jednym słowem – chcę to Raiden. I jak zwykle – komplet autografów poproszę bo jak nie to wpadnę do tego Wałbrzycha czy gdzie teraz siedzisz i pokażę ci co JA potrafię po wódce czystej. A trzeba ci wiedzieć, że przybyło mnie, oj przybyło. Prócz tłuszczu w okolicach pasa – w karku także i nie jest to tłuszcz :). Keep me informed co tam z płytką się dzieje, okej? Zawsze z chęcią u siebie jakąś informację umieszczę a jeśli pomoże to sprzedać płytkę lub dwie więcej – cel zostanie osiągnięty :)

va – nova natura

Various Artists - Nova Natura

Various Artists - Nova Natura

zaczynam odkrywać grecję na nowo. myślałem, że wiem o tym kraju już sporo, w końcu te konotacje rodzinne, częste bytności, zjeżdżona połowa kraju (jak nie więcej), znajomość języka… ale popadłem w schematy. widziałem tylko to, co mi pokazywała rodzinka w klimatach, jakie chciała mi pokazać. problem w tym, że niezbyt mi się chciało samemu szukać a to był spooory błąd. zwalaniem na rodzinkę niczego nie usprawiedliwię.

a prawda jest niestety smutna. znam grecję przez pryzmat autokarowych wycieczek, miłych wyskoków na wyspy i dobrego jedzenia w klimatach buzuki i okolic. owszem, sporo dostało mi się na uszy ichniego folku, kilka tańców ludowych się pouczyło ale to ciągle z pozycji turysty poznającego ciekawe miejsca i kulturę.

jest jeszcze ta druga grecja – młodzieżowa, twórcza, jak najbardziej współczesna. o dziwo, będąc nie raz w grecji, rzadko się natykałem na to oblicze tego pięknego kraju. duży, duży błąd, który zamierzam naprawić.

co mnie skłoniło do napisania tego przydługiego wstępu? kilka płyt, które miałem okazję wysłuchać w przeciągu kilku ostatnich miesięcy. muszę przyznać, że to odkrycie mocno mną wstrząsnęło. wydaje nam się, że znamy grecję – oglądamy te wszystkie filmiki ze złotymi plażami w tle, z nieodłącznymi suflakia i kolesiami w idiotycznych koszulach rozchełstanych na klacie grających na buzuki. grecja ma też inne oblicze. to niesamowicie wręcz twórcza kraina w sferze dźwięku, która wydała jedne z najlepszych płyt, jakie kiedykolwiek słyszałem. pamiętam do dziś jak otarłem się o to oblicze jakiś czas temu, słuchając techniawy zapuszczonej przez synka mojej ciotki (greetz christ! greetz ciotka!). to właśnie wtedy wsiąkłem w ten nurt bo przekonałem się, że techno nie musi oznaczać łupanki rodem z wiejskiej dyskoteki. to może być także bardzo twórcze, pełne odcieni i na swój sposób wysublimowanych brzmień – piękno. tyle, że w zawrotnym tempie. oczywiście mam cały czas na myśli zapewne niszowe ale wysokiej jakości łupanie.

teraz przekonuję się, że grecja wydaje także kompozytorów potrafiących cudownie prowadzić słuchacza przez zdecydowanie wolniejsze ale też i głębsze wody elektroniki. tak, znów będzie o ambientowej płycie i ambientowych brzmieniach. cóż, nic na to nie poradzę – ruszają mnie a te szczególnie dobre, ruszają mnie szczególnie. tym razem padło na kompilację.

płyta wydana przez kultową już w niektórych kręgach wytwórnię cosmicleaf records, to jako się rzekło składanka. materiał został dobrany bardzo starannie (choć z jednym wyjątkiem niestety), bardzo starannie zmiksowany i pieczołowicie przygotowany do odsłuchu. efekt? piorunujący! płyta nie jest lekka i łatwa w odbiorze. wymaga skupienia i natężenia uwagi, miejscami wręcz bolesnego (doskonałe “haunted thoughts”). nie jest to co prawda głęboki trip w stylu opisywanej kiedyś przeze mnie płyty spyweirdos – for children to play, niemniej płyta wymaga od słuchacza. a to lubię bardzo!

rzecz nazywa się nova natura ale to tylko wierzchołek góry lodowej jak się okazuje. ta składanka to zapewne wstęp do większej ilości tych płyt. bowiem nova natura to projekt, o którym w materiałach prasowych cosmicleaf pisze:

“Nova Natura” is an one hour radio show project hosted & mixed by Nick Miamis aka Side Liner and playing “on air” in 5 radio stations around Greece, every week. The purpose of this project is to promote in Greece, Chill/Lounge/Dub/Downtempo/Ambient and Morning trance sounds (130 bpm and less).

i dziękuję, nie mam więcej pytań. to się właśnie nazywa promocja muzyki. ale wróćmy do samej płyty. ta oferuje prawie 70 minut muzyki w klimatach wymienionych w cytacie. cały “problem” w tym, że materiał jest najwyższych lotów. całość została bardzo dobrze dobrana pod względem przestrzeni, jaką oferują utwory. przy odpowiednio podkręconych (choć bez przesady) głośnikach daje to fascynujący efekt przechodzenia z jednego świata do drugiego, wraz ze zmianą utworów. zachowano tu (poza jednym przykrym wyjątkiem) tak cenioną przeze mnie konsekwencję przy składaniu tego typu materiału. przemyślano ten album gruntownie! to się czuje już od pierwszych chwil obcowania z krążkiem.

czy jest w takim razie idealnie? niestety nie. nie mam bladego pojęcia po jakie licho wciśnięto przedostatni kawałek, który psuje tak misternie budowany efekt. końcówka pogrąża niestety ten album jako całość. po co? po jakie licho wsadzono ten przedostatni utwór (tym bardziej, że ostatni jest znakomity po prostu)??? psuje on kompletnie pewną symetrię, którą przez bez mała godzinę udaje się albumowi stworzyć. efekt wyciszenia i skupienia się na muzyce ginie w ciągu kilku minut. zimny prysznic? być może. mnie to wygląda raczej na wpadkę. jednym kawałkiem zniszczono praktycznie cały przekaz płyty. szkoda :/

jaka więc ocena? byłaby najwyższa ale w tej sytuacji z żalem ale niestety muszę wystawić tylko 7. tego albumu należy słuchać w całości a to oznacza także ten nieszczęsny przedostatni kawałek. jeszcze raz – potworna szkoda. niemniej polecam album ze wszystkich sił. to kawał świetnej, rasowej, ambientowej jazdy i kolejny dla mnie dowód na to, że nic a nic nie znam ziem prawie że rodzinnych.

więcej informacji o płycie plus próbki utworów do pobrania

Tym razem wygram!

Tym razem wygram ten cholerny konkurs na Bloga Roku 2009! W tym roku mam sposób: przekupuję. Zagłosuj a coś na pewno dostaniesz :)

LOOL, wielbię takie akcje!

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Logowanie

Cytat

Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa, lecz serce ludzkie. — Albert Einstein

Ostatnie komentarze

    btd
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Costa, pewnie frustrat siedzi na bezrobotnym i jedynie co potrafi to japac sie nawet nie podpisujac swoich wypocin. Heh...

    xristina
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Masz racje Costas. Mama-Wula nie zwiedza pewnie dosyc czesto net i dlatego pewnie nie jest przyzwyczajona do naprawde...

    CoSTa
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Mało mamcia zwiedzasz netu to wiesz, że wymiana zdań pomiędzy moim_zdaniem a mną należała do spokojnych i wyważonych :). Na...

    mam Wula
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    O kurczę ! Ale zaiskrzyło ! Panowie trochę mniej ostro i z odrobiną tolerancji.Odebrałam powyższy dialog jak wzajemne...

    miner
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Proszę o garść przykładów na potwierdzenie tezy o firmach skupiajacych się na produkcie finalnym

Lifestream

  • Dziś wyjazd na browara z kumplami. #Poznań, Brogans, gdzieś kole 17:30 powinienem być na miejscu. Ktoś chętny do stawiania? :) [costa_mm]
    14h ago via Twitter
  • Po telefonie do domu. W tle słychać było krzyczące na maksa dzieciaki, jakiś rwetes ogólny a mnie się micha zacieszyła. I'm domator :) [costa_mm]
    14h ago via Twitter
  • Po wczorajszych potańcówkach na macie z #PS2 chyba już wiem na czym polega magia #Wii - jeszcze więcej i bardziej. Dla rodziny - ideał. [costa_mm]
    15h ago via Twitter
  • YYYYES! Po latach odkopałem świetny album progtransowy: Elastic - Back Home - http://www.youtube.com/watch?v=Ce2B6V6yq2g #muzyka [costa_mm]
    16h ago via Twitter
  • Mata do tańczenia + PS2 + rodzinka = pot, krew, łzy i kupa radochy :) [costa_mm]
    1d ago via Twitter