Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.
W skrócie: roboty po uszy i czasu na cokolwiek innego brak. Gdyby nie to, że robota fajna, pizdnąłbym to w diabły i znalazł coś innego.
Wings of Love znów na mnie działa. Zagar leci mnie dziś tu pół dnia i znów nie mogę się od tego kawałka oderwać (cała płyta też jest niczego sobie). Kiedyś o tym wspominałem ale powtórzę – RE-WE-LA-CJA jak dla mnie. Znów włoski na karku stają na baczność… Co jest w tej nucie, że tak działa???
To był gorący tydzień. Roboty po uszy, brak czasu na cokolwiek związanego z luźnym przepieprzaniem życia na przyjemnościach i błahostkach takich na ten przykład jak ten blogasek. Robota ostatnio coraz bardziej ode mnie czegoś chce i coraz więcej wymaga a ja nie wiem, czy to na wiosnę taki do końca dobry pomysł.
Jak by nie było, czasem odpalę jeszcze jakieś RSSy, od czasu do czasu uruchomię konsolę i sprawdzę, co tam w szerokim świecie gier wideo słychać. A słychać, że tegoroczne E3 zasypie nas solidnymi tytułami FPS, z czego bardzo się cieszę. Czekam jednak z niecierpliwością szczególnie właśnie na Medal of Honor bo… stęskniłem się za tą marką, która budzi we mnie same przyjemne skojarzenia. A do tego zapowiada się porządna, wypełniona akcją rozgrywka solo, czego w COD4MW jakoś nie doświadczyłem zanadto. COD jest świetne ale zdecydowanie dla singla za krótkie. Multi jest fajne ale ja jestem oldschoolowiec, który prócz strzelania do wszystkiego co się rusza, czasem lubi też mieć jakiś związany z tym motyw. Kiedyś nazywało się to „fabuła” i mam nadzieję, że nowa odsłona MoH dostarczy prócz strzelania (które wygląda doskonale) także nieco treści je wypełniające.
Jak by nie było – zapowiada się bardzo pracowita jesień :)
Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)
Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.
xyz do wpisu Jedno keynote później… Zamiast tego Apple TV bardziej użytecznym u nas urządzeniem (i znając polskie ceny sprzętów Apple pewnie wcale nie...