Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.
A propos poprzedniego wpisu, w którym utyskiwałem, że dla milusińskich żadne produkcje w naszym kraju nie powstają. Skoro nie powstają w naszym kraju, trzeba zerknąć zagramanicę i zobaczyć co tam robią. A tam kochani moi robią rzeczy poniekąd genialne!
A więc puśćcie bajkę dzieciakom i bawcie się dobrze :). Przed Wami Rob Zombie’s “Where the Wild Things Are”. Nie embeduję bo nie lubię contentu podawanego tylko flashem. Ogólnie zaś Roba Zombie polecam. Jak widać ma człowiek pomysł także na to, jak ubarwić (głównie na czerwono :)) nawet bzdurne historyjki.
Rozbawiło mnie to mocno bo jakże dobrze oddaje mierność książki, którą zachwyciły się nastolatki na całym świecie (moja żona included choć jej “naście” już jakby nieco naciągane jest :)). Przeczytałem, a jakże. Film obejrzałem, a jakże. Twórcom filmu Twilight należą się wielkie brawa za to, że potrafili z miernej książki zrobić coś w miarę oglądalnego nawet dla mnie. Książka jest po prostu nudnym Harlekinem z zębami w tle.
Ale to przecież woda na młyn różnych prześmiewców! Oto fragment jednego z odcinków programu Attack of the Show, który – jeśli jeszcze nie subskrybujecie – polecam bardzo. Co dzień kilka fajnych wirali wprost do Waszego iPoda (czy czego tam używacie) plus tego typu zgrywy. Aż się miło do pracy jedzie z czymś takim przed nosem :). Na stronie show znajdziecie wszystkie potrzebne namiary by je zasubskrybować.
Wiem, wiem… Wrzuciłem toto na swojego śmieciowego miniblogaska ale prawda jest taka, że moje odpady interesują mało kogo (i słusznie) a rzecz tak wybitnie ryje psychikę, że sam nie wiem co o tym sądzić i w ramach terapii pourazowej dzielę się tym z nieco większą ilością ludzi. Jest toto imo lepsze od swego czasu postowanego w śmietniku a już jak widzę wywalonego z YouTube filmiku z yogującym kolesiem pedofilem. Ostrzegam, to naprawdę ryje psychikę. Nagrody za wytłumaczenie tytułowego WTF przewidziane.
Tym razem wygram ten cholerny konkurs na Bloga Roku 2009! W tym roku mam sposób: przekupuję. Zagłosuj a coś na pewno dostaniesz :)
LOOL, wielbię takie akcje!
Monitor dla papy CoSTy
Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)
Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.
Pusty żołądek nie jest dobrym doradcą politycznym. — Albert Einstein
Ostatnie komentarze
xristina do wpisu Wyjazdy i rozjazdy Mamo-Wula! Jezeli ty wskakujesz tylko na cywilizowane porzadne blogi to koniecznie musisz zajrzyc na bardzo przyzwoity i...
mam Wula do wpisu Wyjazdy i rozjazdy O ciotka Christina ! Witam na blogu mogego syna.wbrew Twoim twierdzeniom w miarę często biegam po necie ale głównie po...
btd do wpisu Wyjazdy i rozjazdy Costa, pewnie frustrat siedzi na bezrobotnym i jedynie co potrafi to japac sie nawet nie podpisujac swoich wypocin. Heh...
xristina do wpisu Wyjazdy i rozjazdy Masz racje Costas. Mama-Wula nie zwiedza pewnie dosyc czesto net i dlatego pewnie nie jest przyzwyczajona do naprawde...
CoSTa do wpisu Wyjazdy i rozjazdy Mało mamcia zwiedzasz netu to wiesz, że wymiana zdań pomiędzy moim_zdaniem a mną należała do spokojnych i wyważonych :). Na...
Lifestream
A dziś raniutko skończyłem Resistance 2 i popykałem nieco online. Niezła gra! Multi jest po całości :). Dobrze wydana kasa... #PS3 [costa_mm]