CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

Prezenty przyjechały! :)

Whoa! Dostaliśmy dziś prezenty! Nie ma to jak podchoinkowa niespodzianka w styczniu :)

Ale zacznijmy od początku. Od jakiegoś czasu utarła się w naszej rodzinie tradycja, zgodnie z którą tych, którzy nie mogli przybyć na wspólną wigilię i odebrać swojego przydziału giftów, należy obdarować zdalnie za pomocą sutej paczki. Zgodnie z ową tradycją rodzinka brata mego Brzozy dostała nieco po Świętach skromne conieco od nas a dziś… Dziś w końcu dotarła do nas paczka od Brzozików. Taaak, to jedna z najdłużej podróżujących paczek wszechczasów zważywszy na to, że wysłana została przed Świętami :)

Co też takiego Brzoziki nam przysłały? Ha! Te stwory mają jednak łeb na karku! Mister Gucio otrzymał furę ciuchów, wypasioną grzechotkę z alufelgami, szyberdachem i miejscem na zimny łokieć. Wszystko to praktyczne i solidnie rzeczowe. Ale najbardziej chyba rozbroił nas prezent dla da Majka. Otóż da Majek dostał książkę (wydrukowaną i oprawioną jak trzeba), której pierwsze zdanie brzmi: „Dawno, dawno temu w stolicy pewnego królestwa Poznań, żył król ze swoją piękną córką, księżniczką Mają, którą sam wychowywał”. YYYYES! Dokładnie – da Majek ma książeczkę ze sobą w roli głównej, w której z resztą występuje też z tego co zauważyłem i Gucio jako młody książę. How cool is that? :)

Dropha dostała cudnej urody szal, którym owija sobie to i owo (a ma co owijać) a niżej podpisany dostał coś, o czym myślał już od dawna i dawno już chciał sobie kupić ale jakoś nigdy nie było mu po drodze. Dostałem ultrawyczesane i pięknie chińskie urządzenie będące lodówką. Małą, mieszczącą akurat puszeczkę piwa, śmigającą na USB – lodóweczką. Oszalałem jednak odkrywając drugi tryb działania urządzonka, w którym stanowi ono podgrzewacz i w końcu ziści się moje marzenie o ciepłej, niestygnącej kawie w biurze :). Brzoza! Trafiłeś w dziesiątkę!

Dla całej rodziny przeznaczony jest kolejny prezent – mata do tańczenia wraz z adekwatną gierką na PS2. Mój niezbyt rozgarnięty brat kupił matę śmigającą pod PS3 i nie dającą znaku życia pod PS2 ale nic to – czuję teraz mus zakupu maty pod PS2 śmigającej a najlepiej dwóch, by Majka miała z kim brykać. Mamy przechlapane… Doropha zapowiada likwidację tkanki tłuszczowej (a jest co likwidować :)), ja zapowiadam uważne przyglądanie się z boku i pogrywanie po kryjomu by mi skaczącego brzucha nie było widać a da Majek zapowiada najazd koleżanek i zbiorową orgię tańców. Jako się rzekło – mamy przechlapane.

A więc nasz choinkowy loot powiódł się w tym roku znakomicie. Dzięki brat! Kupę radochy dziś nam Twoja rodzinka sprezentowała…

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: ,

«« Tablet od Apple
»» Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Komentarze: 6

  1. Ania pisze:

    Kostas, sprzedawca maty zapewnia że jest ona kompatybilna z grami z PS One, PS2 i PS3. Na PS3 nie ma stosownych gier do tańczenia więc powinno wszystko hulać na PS2. Jeśli nie działa na PS2 to musimy ją reklamować. Jeszcze telefonicznie wszytko uzgodnimy.
    Cieszymy się że prezenty się podobały :)

  2. doropha pisze:

    Żadnych reklamacji nie będzie, z PS2 niestety nie hula ale jest git, coś się wymyśli, przyda się na PS3 bo gierka jakaś na pewno się pokaże a do PS2 sobie dokupimy matę – Costa już namierzył; prezenty sprawiły nam wielgachną frajdę, dzięki jeszcze raz:)

  3. szuman pisze:

    a monitora nie kupił nikt? A to ci rodzinka do zdjęć :)

  4. SpeX pisze:

    Tz masz PS2 i PS3 w domu?

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Ostatnie komentarze

Lifestream