lis 11, 2009; wyświetleń: 1 663
DropBox na googlowym cenzurowanym
Google nie lubi DropBoxa. Efekt jest taki, że almighty Google uznało wszystko, co z adresów dropboxowych jest pobierane za treści niebezpieczne niezbyt patyczkując się w temacie gdzie są wyświetlane i co to za treści. Po prostu ban jak leci i wielkie ostrzeżenie w googlowej przeglądarce, które wygląda mniej więcej tak:
No cóż, ponoć ekipa DropBoxa mocno gardłuje z chłopakami z Google, by ci zechcieli łaskawie ściągnąć ostrzeżenia tego typu. Czym to się skończy nie wiem ale pozostaje mi polecić używanie przeglądarek, które nieco inteligentniej interpretują treści i mają nieco sensowniejsze bazy niedobrych serwisów. Najprawdopodobniej ma to związek z przejęciem przez DropBoxa domeny dropbox.com (do tej pory adres wyglądał tak: getdropbox.com), pod którą wcześniej mieściło się jakieś phishingowe czy inne paskudztwo. Cóż, chłopaki z DropBoxa też niezbyt wykazali się refleksem przeskakując na podłą do tej pory domenę i nie propagując informacji o tym, że domena podła już nie jest. No cóż, nauczka na przyszłość i dla innych.
Pozostaje mi przeczekać tę głupią akcję Google bo rezygnować z genialnej usługi, jaką jest DropBox nie mam najmniejszego zamiaru. Rządzi niepodzielnie.
Tagi: Blog, Głupota, Internet«« Dzisiejsza playlista – Gothic Acoustic Tribute To Nine Inch Nails
»» TimeLog touch do wzięcia za free

Hm, dziwne. U mnie jest wszystko ok.
Aż się skusiłem i adres wklepałem. Działa normalnie pod ie8, ff3.5, chrome, i safari..
Admini Dropboksa pisali o tym na Twitterze, więc problem był – pewnie już się dogadali z Google. Ta sprawa pokazuje jednak czym jest korporacyjny bezwład – nie ma takiej możliwości żeby googlowe geeki nie wiedziały co to jest Dropbox, sami pewnie korzystają. Nie zdziwiłbym się gdyby takie blokady zakładał automat.
u mnie takie komunikaty odnośnie costa.kofeina.net wyświetla nawet notatnik ;)