CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

Gutek kończy dziś dwa tygodnie!

Ano, to już dwa tygodnie, jak nasz maluch jest z nami i wrasta w łono rodziny że się tak wyrażę. To były dwa bardzo pracowite dla Dorophy tygodnie, ja zwyczajowo wyłgałem się od wszelkich obowiązków bardzo optując za przyjazdem teścióweczki, która i dzieckiem się zajmie gdy trzeba, i pierogów nagotuje (ruskie, wybitnie dobre, można zazdrościć :))…

Czego nas nauczyły te dwa tygodnie i co się w życiu Gutka wydarzyło?

  • Gutas ma cele i jest zorientowany na sukces w ich wypełnianiu. Jego głównym celem jest zrobić maksimum masy. Droga do tego wiedzie przez dorophowy cycek, co skutkuje systematycznym, coczterdziestominutowym (niezależnie od pory dnia lub nocy) przysysaniem się do brodawki i słyszalnym w promieniu paru mil odgłosem przełykania. Dwa tygodnie zrobiły swoje i miło nam poinformować, że Gucio masę robi w tempie ekspresowym. Rodząc się co prawda do najszczuplejszych nie należał ale drugi podbródek, solidne, tłuściutkie udko i pęczniejące pod naporem tłuszczu paluszki są SUPER! :). Drugi podbródek Gutka ma tendencje do zmiany w trzeci. Gorąco temu procesowi kibicuję…
  • Gutas pokazał nam, że charakter to on odziedziczył… No właśnie trudno powiedzieć po kim. Przecież jestem taki kochany, uczynny i przyjemny w obejściu, przecież wcale ale to wcale nie wybucham wściekłością, nie drę się, nie wierzgam nogami i nie rzucam padami po ścianach, gdy mi coś w bijatykach nie wychodzi… Zaprawdę, w głowę zachodzę po kim on to wszystko ma.
  • Gutas jest diabelsko silny. To autentyczna bestia, która w drugim tygodniu kręci głową, strzela mostki, kręci się i zaczyna być ciężko go utrzymać przy kąpieli. Naprawdę, młody jest silny. Będzie z niego „komornik” co się zowie :).
  • Gutas lubi się kąpać i uwielbia wprost wodę. Woda go rozluźnia. Bardzo. Na tyle, że sikanie w kąpieli to pewnik. Czasem i trzykrotny :).
  • Gutas nie lubi przebierania. Wiedzą o tym sąsiedzi i połowa ulicy Naramowickiej w Poznaniu. A to dosyć długa ulica jest…
  • Gutas strzela fantastyczne miny a uśmiechy ma tak ujmujące, że rozpływa się po ich zobaczeniu dosłownie wszystko. Tym wynagradza chyba Dorophie krzyż, jaki dla niej stanowi. Ano, Dorcia niestety coraz bardziej przypomina zombie i aż drżę na samą myśl o tym, co będzie się działo, kiedy teściowa sobie pojedzie. Wtedy te wszystkie jej obowiązki spadną na mnie. Masakra.
  • Dziś Gutas pojawił się oficjalnie w urzędach – dostał akt urodzenia, dostał zameldowanie i całą tę biurokratyczną otoczkę, dzięki której wiadomo, kto, gdzie, kiedy i z kim jest. Zaczęła się jego permanentna inwigilacja.

To póki co tyle. Filmiki się robią, zdjęcia takoż ale że nie ma ich na czym obrabiać (na monitor mnie teraz nie stać) to pewnie przeleżą tak jeszcze z pół roku. Szkoda :/

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: , ,

«« Dzisiejsza playlista – Palyrria
»» iPhone gry – Soosiz i Meteor Blitz

Komentarze: 5

  1. grabek pisze:

    Mój Hugon jak był w wieku Gucia, też uwielbiał kąpiele. Ale przy okazji mniej więcej roczka, nagle przestało mu się podobać mycie głowy. Lanie wodą po niej szczególnie. Ciekaw jestem czy z każdym dzieckiem się tak dzieje…

  2. Marcin W pisze:

    No to czeka Cię zmiana loga na blogu :)

    Gutek to jest zdrobnienie czy normalne imię? Spotkałem się tylko z pseudonimem ‘Gutek’, ale z imieniem nigdy.

    Gutencjusz, Gutomił? :)

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Ostatnie komentarze

Lifestream