CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

Po latach ciężkiej pracy zrobił BUM!

Cię choroba… Dziś rano przeżyłem chwilę grozy. Oto z zaspanym jednym okiem a drugim już lekko zezującym w kierunku kuchni i szperającym za kawą, wziąłem i zwyczajową ścieżką skręciłem po drodze do komputera. Zadanie było takie samo, jak każdego innego dnia: trza toto było odpalić. Znaczy toto łazi ciągle ale w ramach chronienia dziury ozonowej i zmniejszania zużycia energii (czy odwrotnie, whateva) czasem udaje mi się wyłączyć monitor. No dobra, sam się wyłącza. No i dziś z rana chciałem uruchomić a tu jak nie pierdyknie!

Zaskwierczało gdzieś z tyłu, zrobiło „pppzzzzaask”, „trrrzzzskkk”, „PUF!” i tyle było widać obraz na moim wysłużonym monitorze. A kiepski to był monitor, oj kiepski. Znaczy w czasach, kiedy był kupowany można jeszcze było toto uznać za szczyt osiągnięć ludzkości ale od dłuższego już czasu był to raczej powód moich ciągłych frustracji. Z chęcią podrzuciłbym linka pokazującego, jak toto wygląda ale nie ma już tego nigdzie w ofercie – starość pożarła ten model. W końcu i mój monitor się poddał i dziś zdechł.

No i mam teraz problem. Nie mam na czym pracować i pozostaje mi szybkie podłączenie komputera do telewizora. Ale to nadal do dupy rozwiązanie – tak robić się nie da, blokowanie telewizora mojej rodzinie to zamach na samego siebie (szczególnie da Majek bez codziennej dawki Spangeboba robi się jakby normalniejsza a przecież nie będę swojemu dziecku krzywdy robił). A więc najlepiej byłoby z Makiem łączyć się zdalnie. Nawet coś takiego wyszperałem i dziś uruchomiłem – zwie się to TightVNC, jest za free i w ogóle ale jak bym nie kombinował, jakoś to strasznie wszystko wolne jest i po prostu nie da się na Maku zdalnie robić.

No i tu pytanie za sto punktów: jest jakiś sposób na sensowną zdalną pracę na Maku przez łączenie się z Windows? TightVNC potwornie wolno odświeża mi obraz słany z Maka, o wygodzie nie ma tu nawet co mówić. Może to jest po prostu kiepski soft i jakiś inny warto wypróbować? Plis, help somebody! :)

Ewentualnie, jeśli ktoś testował takie rozwiązanie, być może pod Ubuntu jest jakiś soft? Znaczy soft pewnie jest stuprocentowo ale co instalować, jak OSX skonfigurować, jak się w ogóle za to zabrać? Kurczę, znów pewnie sporo kombinowania przede mną…

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: , , , ,

«« Zenbe shareflow – ot ciekawostka
»» Operacja się udała, pacjent żyje i ma się dobrze

Komentarze: 15

  1. harnir pisze:

    Sprawdzałeś po WiFi czy po kabelku? WiFi z zasady jest wolniejsze. Wyłącz wszystkie efekty na Maku, może to trochę polepszy transfer.

  2. moiz pisze:

    Wydaję mi się, że Paweł Nowak pisał coś o tym na swoim blogu.

  3. SpeX pisze:

    A nie można iść do sąsiada i pożyczyć stary monitor? Przynajmniej do czasu kiedy nie zakupisz sobie nowego? Ja sam w piwniczy mam trzy 14″ 15″ 17″

  4. byte pisze:

    Harnir dobrze prawi. VNC działa OK na kabelku 100MBps i niczym poniżej. Przy czym „dobrze” oznacza, że w pracy mogę się podłączyć do Pani Krysi dwa piętra wyżej i pomóc jej zrobić tabelkę w Wordzie. I tylko tyle.

    W domu na WiFi używam czasem RDP („zdalny pulpit” w Windowsie), ale to jest protokół kupiony od Citriksa, przystosowany do słabszych łączy.

  5. xristina pisze:

    Kochana rodzinko!
    Nie wiem czy pamietacie ze przed dwoma miesiacami poinformowalam was ze zlamalam sobie lewa reke w dziwnych i rzeklabym smiesznych okolicznosciach.Poniewaz bylam bardzo ciekawa jak wyglada zycie majac zlamana i prawa reke postaralam sie mocno i teraz dumnie wam oglaszam ze prawa reka nareszcie wisi na temblaku. Mocno sie nameczylam ale udalo mi sie nareszcie zlamac i prawa reke.
    Ten rok daje mi dobrze po kosciach.

  6. CoSTa pisze:

    harnir
    Po WiFi wszystko – kable staram się w domu eliminować jak tylko się da (przegrywam z tym cholerstwem strasznie :/). Niestety TightVNC po prostu średnio sobie radzi i tyle. Zmieniłem program i od razu lepiej choć do wygody to jeszcze sporo brakuje.

    moiz
    Kurczę, nie mogę coś znaleźć…

    SpeX
    Ależ ja chcę się monitorów pozbyć a nie wrzucać do pokoju czyjeś odpady :). Wypieprzenie tego, który mi teraz zdechł było w planach już od dawna. Ot pech chciał, że drań zszedł przed zaplanowaną dla niego datą :). Żadnego więcej monitora w domu! No chyba że jakieś ładne 24 cale w sypialni robiące za monitor i telewizor zarazem…

    byte
    A spróbuj może ten program, o którym piszę. Efekty nie są może powalające ale całkiem sprawnie to działa nawet bez kabla.

    xristina
    Ciotka, czy Ty chcesz jakiś rekord Guinessa pobić w łamaniu sobie kończyn??? Eeeech, musimy przyjechać tam do Ciebie z Majką i zaopiekować się Tobą :). Trzymaj się i nie łam nam się już więcej :)

    • btd pisze:

      A ja znowu sie nie zgodze – tym razem z eliminacją kabli jako medium sieciowym. Wifi nie jest zajebiste – jest wolne i bardzo podatne na zaklucenia. Skretka jeszcze dlugo bedzie gora i wcale nie zabiera tyle miejsca.

      • CoSTa pisze:

        Kable zabierają miejsce i są do dupy oraz przeszkadzają. Gdybyż tylko istniała możliwość pozbycia się tego dziadostwa na amen, byłbym pierwszym, który by z niej skorzystał. Choć i tak pozbyłem się tego badziewia na ile się tylko dało – mam raptem jeden kabel sieciowy, łączący modem z routerem. Reszta urządzeń z sieci korzysta bezprzewodowo. Przynajmniej tyle.

        • btd pisze:

          Aha, czyli znowu względy estetyczne a nie coś ‘poważnego’. Wiesz, przy minimalnym wysiłku nie widzę kabelków – są wsadzone w listwy przypodłogowe i wychodzą za biurkiem/szafką z tv.

          No ale szczerze – nie pierwszy raz piszesz że coś nie teges jest z dla mnie wyjątkowo głupich powodów. No ale – dla każdego wg woli :)

        • CoSTa pisze:

          Wiesz btd, Twoje powody trzymania dużych obudów i łączenia wszystkiego kablami uważam za wyjątkowo idiotyczne ale mam na tyle taktu, by tego nie pisać. To w końcu Twoja sprawa i nic mi do tego. Byłbym wdzięczny, gdybyś się odpimpał od tego, jak ja chcę mieć sobie wszystko urządzone bo to naprawdę moja prywatna sprawa. Wszelkie kolejne komentarze traktujące o tym, czy jestem głupi czy też nie bo coś sobie kabelkiem połączyłem a czegoś nie, tudzież coś sobie w obudowę wsadziłem lub nie – takie komentarze po prostu zleję a jeśli uznam za stosowne – skasuję. Kończąc temat – trzymaj sobie kabelki gdzie Ci się podoba i przyjmij może wreszcie łaskawie do wiadomości, że są na tym świecie ludzie, którzy mają Twoje sposoby kompletnie w dupie i mogą uważać je za równie głupie lub nawet głupsze, niż Ty uważasz ich. Chcesz być „poważny” to sobie bądź. Inni mogą mieć całą tę „powagę” w głębokim poważaniu i mówiąc szczerze – mają.

          Mam nadzieję, że aluzja została poczyniona w miarę klarownie :)

        • Ender pisze:

          Eeee… i tak masz kable zasilające, usb itp. Wiece lepiej zamaskowac. A jakos torage – dysk sieciowy, a w tym wypadku skretka moze sie przydac.

        • CoSTa pisze:

          Wiesz Ender, gdybym miał NASa to oczywiście, że podpiąłbym drania kablem do routera. Ale i tak pozostałe urządzenia chciałbym odpiąć by pozbawić się maksymalnej możliwej ilości kabli. Niestety, na zasilanie jeszcze niczego nie wymyślili sukinkoty i to chyba boli najbardziej – strasznie dużo tego się robi. Inna kwestia, że pojedyncze dyski i zasilacze o wiele łatwiej i wygodniej upchnąć w zakamarkach.

          Anyway, ja nie chcę kabli! Niech ktoś w końcu wpadnie na pomysł bezprzewodowego przesyłu energii :)

  7. SpeX pisze:

    To jak ty chcesz w przyszłości obsługiwać ten komputer?

    • CoSTa pisze:

      Normalnie – pilotem. Toto ma filmy wyświetlać, muzę dawać i torrenty ssać. Ma stać pod telewizorem i nie zawadzać a wszelkie ewentualne czegoś od tego komputera chcenie ma się dać załatwić zdalnie. To ma być media center z kilkoma dodatkami w postaci chodzących usług mnie potrzebnych plus funkcjonalność serwera plików. I to wszystko. Do pracy będzie laptopik. Ale to po wakacjach dopiero…

  8. btd pisze:

    „Wiesz btd, Twoje powody trzymania dużych obudów i łączenia wszystkiego kablami uważam za wyjątkowo idiotyczne”

    Tzn co? Ze wszystko mi się mieści w jedno pudełko i nie muszę mieć łańcuszka urządzeń albo ze kabelek jest szybszy i bezpieczniejszy od wifi – to jest idiotyczne? Sorry, ale weź urlop czy coś, albo za bardzo zbliżasz się do 40 :-/

    „Wszelkie kolejne komentarze traktujące o tym, czy jestem głupi czy też nie bo coś sobie kabelkiem połączyłem”
    A skoro dla ciebie ‘głupi powód’ jest jednoznaczny z ‘jesteś głupi’ to tym bardziej postuluję o wolne dla ciebie. Zaczynasz ostro w dól lecieć.

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Ostatnie komentarze

Lifestream