mar 26, 2009; wyświetleń: 876
Noby Noby Boy
Kupiłem tę gierkę już jakiś czas temu ale w sumie nie było za bardzo kiedy pograć. Niemniej kiedy już odpaliłem…
Powiedzieć, że gra jest dziwna, to mało. Ta gra to jakiś pure nonsens ocierający się jednocześnie o kicz i geniusz. Nie mam pojęcia, czy jest tu jakiś sens i cel inny, niż nabijanie punkcików niejakiej Girl (tak, wiem, nie macie pojęcia o co loto – no to jest nas więcej w takim razie :)). Zapewne nie ma a gra polega na zjadaniu wszystkiego, co się da, popierdywaniu, rozciąganiu się i nabijaniu punkcików owej Girl. Tyle.
Skąd więc te emocje? Ja siedzę przy tym tytule zafascynowany obserwowaniem samego siebie i tego, jak bardzo nonsens potrafi mną zawładnąć. Doropha nie poddaje się tak łatwo i walczy okazując grze jawną wrogość, wręcz nienawiść. Majka nie ma kompletnie nic do powiedzenia na jej temat (a zdarza się to mojej córce chyba pierwszy raz w jej już prawie sześcioletnim życiu). Czymkolwiek Noby Noby Boy jest, na pewno nie jest grą, jakiej moglibyście się spodziewać. Hell, to trudno nazwać nawet grą…
Dziwne, niepokojące, słodkie, głupie, genialne, nieobojętne, frustrujące… Ladies and Gentleman – to właśnie Noby Noby Boy :)
Tagi: Gra, PlayStation, YouTube
Ostatnie komentarze
do wpisu Elektronika – moje the best i the worst
Brawo CoSTa! Świetny wpis. Strasznie fajnie się to czytało :) ja jakoś tak do sprzętu nie...
do wpisu Opis komputera Dell Inspiron mini 1210
Oprócz komputera stacjonarnego posiadam jeszcze HP mini note jednak zawsze uważałem, że DELL to lepsza...
do wpisu Elektronika – moje the best i the worst
PSXy, Atari, inne cuda. Pegasus, to jest to! ;D
do wpisu Elektronika – moje the best i the worst
Ojacie… Atari 65XE. Też mam to cudo! Nigdy nie zapomnę wgrywania gier z kasety, podczas...
do wpisu Elektronika – moje the best i the worst
Wiesz, że jakiś tydzień temu doszedłem do podobnego wniosku odnośnie PC i wczoraj pozbyłem się...