mar 23, 2009; wyświetleń: 848
Stereo – Somewhere In The Night
Ciężka jest rola muzycznego dinozaura. Wiecie, takiego kolesia, który nie za bardzo łapie te wszystkie czarne klimaty a nowoczesny pop kojarzy z Britney czy kto tam teraz jest na topie. Jakoś mnie ta muzyka męczy, mierzi i dobija swoją bylejakością. Dlatego łapczywie chwytam wszelką alternatywę dla dzisiejszej papki a jeśli chcę posłuchać popu (bo pop lubię i cenię, ale nie tę bylejakość znaną z TV czy z radio), włączam sobie składanki z oldschoolowymi kawałkami, od których łezka się kręci i które można nucić pod nosem bo zna się je na pamięć.
A jak by tak połączyć przeszłość z teraźniejszością? Nie da się? Otóż da się. I to jeszcze jak!
Somewhere In The Night to album do imentu oldschoolowy. To żywa skamieniałość lat 80-tych i ichniego synthpopu z całym sztafażem należnym temu gatunkowi. Album zafunduje Wam tripa w czasy sprzed dwudziestu lat i sprzed kilkunastu/kilkudziesięciu kilo. Znajdziecie tu wszystkie możliwe klisze, brzmienia, zmiany tonacji i co tam jeszcze chcecie, które pamiętacie lepiej lub gorzej z przeszłości. Jasna cholera, znajdziecie tam najprawdopodobniej oryginalne instrumenty, które znacie z przeszłości i z którymi osłuchaliście się do bólu – te wszystkie Korki czy inne Yamahy. Ba! Wokal i melodia to po prostu strzał w serce dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków a kawałek Nowhere In Tne Island to jawny, niczym nie skrywany hołd dla ówczesnej epoki, który wyciśnie z oldboyów ostatnie synthpopowe soki.
A więc ramota? Ależ nie! Muzyka jest nieprawdopodobnie świeża, świetnie zaaranżowana i zmiksowana i pokazuje dzisiejszym brzmieniom, gdzie ich miejsce. Słucha się tego albumu fenomenalnie, ładunek energii, jaki przenosi, powoduje samoistne skakanie i chęć ubrania fioletowej katany do postawionej na sztorc grzywki w odcieniach różu. Szukacie nowej muzyki w klimatach, które kochacie? Look no more! Poniżej kawałek tytułowy i otwierający.
Strona kapeli w serwisie Last.fm
Tagi: Muzyka, Oldschool, Pop, Recenzja

Ostatnie komentarze
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Mamo-Wula! Jezeli ty wskakujesz tylko na cywilizowane porzadne blogi to koniecznie musisz zajrzyc na bardzo przyzwoity i...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
O ciotka Christina ! Witam na blogu mogego syna.wbrew Twoim twierdzeniom w miarę często biegam po necie ale głównie po...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Costa, pewnie frustrat siedzi na bezrobotnym i jedynie co potrafi to japac sie nawet nie podpisujac swoich wypocin. Heh...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Masz racje Costas. Mama-Wula nie zwiedza pewnie dosyc czesto net i dlatego pewnie nie jest przyzwyczajona do naprawde...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Mało mamcia zwiedzasz netu to wiesz, że wymiana zdań pomiędzy moim_zdaniem a mną należała do spokojnych i wyważonych :). Na...