CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

Nie lubię Facebooka

Nazwijcie mnie starą pierdołą czy czym tam innym chcecie (wyzwiska będą moderowane – w końcu to strona rodzinna ;)) ale ja nie kleję sposobu funkcjonowania Facebooka. Ilekroć to coś otwieram, tylekroć mam zaraz chęć toto zamknąć, przeżegnać się i splunąć trzy razy przez lewe ramię.

Facebook - screen 01
Uploaded with plasq‘s Skitch!

Powód? Prozaiczny: ZA DUŻO TEGO! Gubię się w jakiejś potężnej ilości aplikacji, stron, podstron, kontaktów, tablic czy czego tam jeszcze. Pasek na górze, pasek na dole, zaproszenia, polecenia, pierdoły… Web 2.0 is confusing. Nie wiem o co tu biega, nie orientuję w podstronach a tłumaczenie serwisu, w którym co drugie słowo jest w moim języku to chyba taki lekki klaps w twarz i pokazanie co sądzi się o mnie jako potencjalnym tego serwisu użytkowniku.

Wszędzie czytam pienia o tym jaki to ten Facebook fajny, jak szturmem zdobywa serca internautów, jak zapanowała moda na… No właśnie, na co? Otwieram Facebooka i mam od kontaktów flooda z linkami do przeróżnych rzeczy. Fajnie ale czy można to jakoś wyłączyć? Bo mnie – z całą sympatią i szacunkiem dla moich kontaktów – guzik obchodzi, że spodobał im się taki a taki film na YouTube, ulubili sobie jakiegośtam tracka na Last.fm czy co tam jeszcze. Samo przeglądanie tego, co tam się u kontaktów wyrabia, jest czasochłonne. Ewentualne klikanie na różnych „Piotr favorited I’m Not Here to Make Friends! on YouTube” nie wchodzi zupełnie w rachubę – mam życie, mam co robić no i przede wszystkim – czemu to nie gada to mnie po naszemu skoro już ma ambicje do mnie gadać w naszej mowie?

Flood – oto do czego sprowadzani są znajomi w takich serwisach. Ja rozumiem, że można sobie zaznaczać, że polubiło się to i owo, że właśnie fajny film się na YouTube obejrzało… Ja to wszystko rozumiem i nawet popieram bo jestem ciekawy, co znajomkowie uważają za warte zobaczenia/posłuchania. Ale z drugiej strony, w całej swojej masie, zamienia się to w zalew informacji, który mam chęć w pewnym momencie wyłączyć. I tak się dzieje – na Facebooka praktycznie nie wchodzę. Flood skutecznie mnie zniechęca.

Inna sprawa to nadmiar przeróżnych aplikacji, dodatków, możliwości… W iPhonowym kliencie Facebooka (o wiele fajniejszy i bardziej zrozumiały niż bieganie po stronie) w zakładce News Feed jest jeszcze poniżej belka z różnymi opcjami, którą można sobie dodatkowo przewijać bo przecież to wszystko w cholerę nie może się zmieścić. Wszystko fajnie ale to dla mnie już nieco za dużo. Po prostu jestem już na to za starym piernikiem i nie kręcą mnie już technologie, w których muszę wydatkować ogromne ilości energii, by dotrzeć do tego, co mnie interesuje.

Facebook - screen 02
Uploaded with plasq‘s Skitch!

Odpalając Facebooka mam po prostu wrażenie przytłoczenia nadmiarem. A ja bardzo nie lubię korzystać z czegoś, co mnie przytłacza. Bo to oznacza mus nauki, nabrania przyzwyczajeń, dopasowania się i dostosowania do serwisu. Totalna antyteza tak uwielbianego w naszej „specjalistycznej” blogosferce słówka „usability”, co na nasze tłumaczę sobie jako „używalność”. No więc Facebooka używa się według mnie do dupy.

Czego używa mnie się dobrze? Twittera. Ten sam klient na desktopie i w iPodzie, krótkie i treściwie informacje, brak automatyzacji różnego rodzaju „to lubię, to oglądałem, tego słuchałem” zdarzeń wymusza ich sianie a przez to kontakty (mimo iż mam ich znacznie, znacznie więcej na Twitterze niż na Facebooku) nie zalewają mnie floodem informacji. I dziękuję, więcej do szczęścia mnie nie trzeba.

Tak więc konto na Facebooku będę sobie trzymał, i owszem. I może nawet czasem tam wejdę. Ale nic więcej. Moje kontakty bardzo bym prosił o używanie takiej staromodnej techniki jak e-mail do informowania mnie o różnych swoich stanach, przemyśleniach itd. Bardzo te wszystkie informacje sobie cenię ale wolę je w nieco bardziej spersonifikowanej formie, niż w postaci mega-flooda serwowanego przez Facebooka.

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: , ,

«« Gry komputerowe to ZŁO!
»» iPhone gaming – czy to już?

Komentarze: 18

  1. Futomaki pisze:

    Już wcześniej miałem się zapytać, ale teraz nadarza się okazja – czemu nie ma Cię na blip.pl??

  2. CoSTa pisze:

    A z banalnej przyczyny – brak klienta dla iPhone. Poza tym stronka blipa niezbyt dostosowana do mojego urządzonka chyba jest więc jakoś mnie do blipa nie ciągnie.

  3. Futomaki pisze:

    Od tygodnia już jest :)

    http://www.bliplog.pl/blip-na-iphonea/154

    Wprawdzie oparty na safari, ale działa bardzo dobrze.

    Czekamy na Ciebie ;P

  4. Futomaki pisze:

    PS.

    A jak dodasz sobie jego zakładkę jako ikonę, to nawet wygląda jak zwykła aplikacja.

  5. byte pisze:

    Blip ma jedną, kolosalna przewagę nad Twitterem – nie ma takich lagów. Bezpośrednia rozmowa na Twitterze to jakiś dramat.

    Ma też kilka innych zalet, ale rozwijać tematu nie będę, bo zaraz się pojawi jakiś twitterowy neofita i wpieprzy mi na dzień dobry.

  6. PeterCub pisze:

    A propos Facebooka, powyłączaj sobie wszystkie powiadomienia i aplikacje, to nie będzie przypomnień.

  7. CoSTa: Bo facebook to nie rss, że trzeba tam siedzieć i przeglądać wszystko, co sie pojawiło. To serwis, który może Ci np towarzyszyć podczas mniej produktywnego latania po internecie – przynajmniej ja tak to widzę. Niektóre aplikacje są naprawdę fajne do zabawy (ale tak po północy np, gdy umysł śpi, a reszta chce coś klikać), a z samego FB czasem wyłapuję ciekawe teksty/filmy/etc, które nie doleciały do mnie w inny sposób.

    A co do Blip/Tweet – jestem za naszym. Wygodniej. A na Toucha też masz klienta w postaci prostej, spreparowanej stronki.

  8. Yaaaay! Jestem na zdjęciu! ;)

  9. waltharius pisze:

    Mam podobne odczucia do FB co Ty. Przez kilka pierwszych dni było to to ciekawe, a teraz praktycznie nie używam. Nie wygodne i nie intuicyjne. Co do twittera, też mnie jakoś nie kręcą za bardzo i szybko mi przeszła ochota na zabawę tym. Blip nie wchodzi w ogóle w grę z prostej przyczyny, pracuję w GG Network przez co jakoś ta usługa jest zbyt blisko. Wolę swoje opinie prezentować z dala od firmowych serwerów :D

  10. ciotka's eleni pisze:

    Nie wiem jak w Polsce ale w Grecji, zwlaszcza mlodziez, uzywa Facebooka dla wzajemnego kontaktowania sie i informowania znajomych o roznych codziennych czesto prywatnych wydarzeniach, co znaczy ze ludzie sie miedzy soba znaja badz przyjaznia i przede wszystkim porozumiewaja sie w tym samym jezyku choc bywa ze uzywaja jezyka angielskiego. Na moj rozum to chyba dziala w zastepstwie telefonu. Z drugiej strony ludzie znani jak n.p. piosenkarze, aktorzy a nawet politycy uzywaja facebooka jako funclubu czy forum przyjaciol i moga w ten sposob miec wirtualny kontakt ze swoimi wielbicielami czy wyborcami.
    Osobiscie, pewnie tez ze wzgledu na wiek, wydaje mi sie nudny facebook i jak juz ci pisalam, zalozylam sobie konto tylko z ciekawosci, jak to dziala.

  11. CoSTa pisze:

    OK, no to sobie tego Blipa sprawdzam. Zdaje się, że tutaj można mnie znaleźć: http://costa.blip.pl/ – jak ktoś chce, to zapraszam. Niech no tylko jeszcze znajdę jakiegoś makowego klienta i będzie kolejna webdwazero aplikacja do odpalania. Eeeech, nie można tak jednego po prostu programu do wszystkiego mieć? :)

    PeterCub
    Czekaj, a to nie wyłącza tylko powiadomień mailowych?

    Paweł
    Ależ nie mam zamiaru przeglądać wszystkiego, co się pojawiło. Nie rozwiązuje to problemu bo przecież przejrzeć przynajmniej pobieżnie i tak muszę/chcę. Nie klikam na wszystkim bo bym od kompa nie odchodził. Tu chodzi mi bardziej o to, że leci niepowstrzymana rzeka informacji, z którą tak naprawdę nie za bardzo jest co zrobić i która przez swoją masowość po prostu traci na znaczeniu.

    Walth
    No właśnie – ten brak intuicyjności mnie zniechęca. Trochę to dla mnie zbyt skomplikowane.

    ciotka’s eleni
    A no to się Grecja za bardzo od Polski chyba nie różni w tym temacie – do tego ten serwis zdaje się służy. Mnie się rozchodzi o to, że niezbyt jest dla mnie jako użytkownika przyjazny a od kilku raptem kontaktów dostaję takiego informacyjnego flooda, że trochę się w tym gubię.

  12. Futomaki pisze:

    @Costa

    http://www.ablip.pl – najlepszy klient na Maca.

  13. Wydaje mi się, że widać u Ciebie typowy „ból społecznościówek” – za dużo znajomych kreujących masę contentu, którego nie sposób ogarnąć bez angażowania się totalnie. Niestety, to jest prawda – o ile piękniejsze było czytanie na blipie statusów, gdy były ich sensowne do ogarnięcia ilości, podobnie było z RSS i facebookiem, które obecnie pożerają potworne ilości czasu. Wydaje mi się, że to nie jest wada samego FB – on sam jest jednym z najlepiej zorganizowanych serwisów web 2.0 moim zdaniem.

  14. grabek pisze:

    facebooka mam bo łatwiej jest wpisać „merry christmas everyone” niż dzwonić czy pisać e-maile. Ale NIE TRAWIĘ FACEBOOKA!

    po pierwsze, reklamy są wszędzie. Brakuje ich tylko w treści wiadomości między słowami – ale spoko, na bank nadrobią.
    po drugie, za każdym razem gdy klikam „home” przenosi mnie na (niemal dosłownie) inną stronę
    no i powód trzeci – po kiego grzyba to komu?? :) ale ja po prostu nie uznaję twitterów, facebooków, mobi-blogów i innych rzeczy typu „everyone’s doing it”

  15. zx pisze:

    Hm… i pomyśleć, że nigdy nawet nie byłem na stronie Facebooka i jakoś średnio się orientuję co to konkretnie jest. o_O

    A Twitter nad Blipem ma taką przewagę (między innymi), że jest prostszy.

  16. CoSTa pisze:

    Futomaki
    Dzięki za namiar!

    Paweł
    Otóż to – za dużo. „Winę” ciężko zwalić na FB czy jakikolwiek inny serwis. Ale to właśnie serwisy dają możliwości – te wszystkie aplikacje pozwalające z automata wrzucać do feeda co się tam oglądało, co się przeglądało, czego się słuchało itd. To generuje potworne ilości treści, którą trzeba choćby okiem przelecieć by wyłuskać z tego coś informacyjnie wartościowego. Oczywiście treść nie powstanie sama z siebie i tak się zastanawiam, czy aby nie poprosić znajomych, by używali swoich profili do informowania a nie zalewania informacją. Różnica niby drobna ale dla mnie diablo potężna.

    Grabek
    Nie no, to się przydaje – lubię wiedzieć co tam u znajomków się wyprawia i ogólnie mieć jakiś kontakt. Ale kiedy zamienia się to w rzekę generowanych przez różne aplikacje czy dodatki informacji… Jakoś to się chyba da filtrować na FB? Nie widzę takich opcji a to powinna być podstawa.

    zx
    Soooo true z tym Twitterem! Kurczę, czemu w blipie wszyscy wpisują jakieś #kupa do wypowiedzi? To są jakieś tagi? Fajowo ale proces dekodowania #takiego #haszowanego #info jest dosyć uciążliwy…

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Ostatnie komentarze

Lifestream