lut 1, 2009; wyświetleń: 1 303
To już sześć lat razem…
Muszę dziś kupić Dorci jakieś chwasty, jakieś błyszczące kamyki i zainwestować w przednią paszę. Obchodzi dziś bowiem dziewczę szóstą rocznicę wytrzymywania ze mną. Cóż, współczuję z całego serca ale sześć to stanowczo za mało, by na niebo zasłużyć w uznaniu samoumartwiania. Wynik musisz żoneczko wykręcić stanowczo wyższy. Czego oczywiście życzę do bólu :)
Z mojej perspektywy patrząc, to właśnie mija szósty rok współżycia z fantastyczną laską, która zafundowała mi fantastyczną córkę i krągłą figurę (bo żarełko Doropha robi przednie po prostu). Życzyłbym sobie z setki kolejnych takich lat acz figurę z chęcią bym zmienił :).
A poniżej kilka fotek z naszego ślubu. Kurczę, Dorcia, nic się cholero jedna nie zmieniłaś…
Tagi: CoSTa, Doropha, Impreza, Rodzina, Zdjęcia«« Mam Maka i mam wirusa!
»» Podcast 001 – Sphongle – Once Upon The Sea of Blissful Awareness
Ho-ho,6 latek,nie pamiętam kiedy to było ;-)
Gratulacje i wszystkiego najlepszego!
PS. No właśnie tak mi przyszło do głowy- dlaczego małżeństwom z okazji rocznicy ślubu składa sie „gratulacje”??? ;-)))))
@Zakrześ: może to chodzi o to że się gratuluje tak długiego pojedynku czy coś?
Tym nie mniej: gratulacje :D
No i pięknie. Co w paśniku się znalazło? Sam robiłeś czy wywioazłeś Ofiarę na pokazówkę, że po sześciu latach nadal jest rewelacyjnym modelem ;-).
Kolejnych udanych latek życzę.
Kolejnych 6, 66, 666 lat razem ;)
Kolejnych wspaniałych lat Wam życzę :)
O gratulacje dla Was. Podobno pierwsze 7 lat najtrudniejsze. To jeszcze roczek i będzie z górki. Machnij coś do pary, żeby Majka nie była pokrzywdzona w dzieciństwie. Jak wiadomo jedynaki zawsze mają coś zwichnięte. ;)
Ej… jedynaki mają coś zwichnięte? Wypraszam sobie, ja mam wszystko proste. ;)
Nie wnikam. ;)
Gratki, szczęścia, siły i wytrzymałości dla Ciebie i Dorophy ;)
Bardzo, bardzo wszystkim dziękujemy z całego serducha, dajemy radę. Majce fakt trzeba będzie coś do towarzystwa na miejscu skombinować.
Dzięki.
Kostuś jesteś git, a brzuszek spłaszczymy, wszak kapusta i ryba na parze czyni cuda:)
My też załączamy się do życzeń! :)
Gdybym mogła to nawet bym za Was toast wzniosła ;), a tak zostawie to Tomkowi :))))
Buziaki w cale Dorotko-Kostasowe szczście :)
Korni&Tom& Emi& …
Wszystkiego dobrego, a gratulacje się należą. Chociażby za wytrwałość :)
Dzieciaki oby Wam się wszystko dobrze układało, rodzinka rosła (także w siłę;) no i oby się składało częściej spotykać.
Szósty rok? Znaczy cukrowa rocznica? Brzmi nieźle, pech że się odchudzasz. Ja będę miał w sierpniu generalską, tylko jak to jest „na generała”?
W każdym razie: brawo i oby tak dalej. Idziecie na rekord!
Yo ludziska! Dzięki ogromne za życzenia dalszego wytrwania razem. A tak, wspólne pożycie to fura drobniejszych i większych wyrzeczeń w imię niepozabijania się nawzajem. Nam chyba jeszcze się udaje i mam nadzieję, że ten stan się utrzyma a Doropha nie pójdzie na jakieś Karate, by mi pewne rzeczy jednak jaśniej tłumaczyć :)
Co do paszy – ja mam żonę dobrze wytresowaną i to ona dziś napełniała paśnik (jak zwykle zresztą :)). Zrobiła sobie całkiem fajowe żarełko… Szkoda tylko, że większość pochłonąłem ja.
Dzięki ludzie!
Troche spoznione acz szczere zyczenia wszystkiego naj,naj, naj we wspolnym zyciu.
Dorotko, dzieki za cierpliwosc……
Również spóźnione ale oczywiście szczere gratulacje. Podziwiamy wynik, bo sami dobijamy dopiero do pierwszej! Wszystkiego dobrego.
ooops, opóźnienie małe, najlepszego! Nie będę wchodziła w szczegóły życzeń, bo wy już sami wiecie czego wam najbardziej trzeba(;
Dobry wynik! Ale tylko sześć lat? Coś więcej wy sie chyba znacie nieoficjalnie coś mi sie zdaje jako że odkąd my sie znamy to Dorophe pamiętam ;) No ale mniejsza o liczby, serdecznie gratulować! :)
Sześć lat to nosimy brzemię na paluchu. Ale fakt, Doropha miała mnie pod kapciem nieco wcześniej :)