CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

Long time no see Ubuntu

Wzięło mnie dziś na odświeżenie znajomości z pracowym Ubuntu. A tak, grzecznie sobie wirtualizowane Ubuntu czeka na różne zadania, jakie dla niego czasem mam. Głównie służy do podglądania jak firmowe stronki wyglądają w różnych warunkach systemowo-przeglądarkowych i daje mi zawsze piękny powód do opeerowania firmy nas obsługującej, że coś-się-ebie :). Tym sposobem spełniam swoją edukacyjną rolę w krzewieniu po firmach trzepiących stronki wizji innych niż trzy słuszne przeglądarek oraz innych niż jeden słuszny systemów.

Dziś dopadło mnie jednak moje Ubuntu i zażądało odświeżenia, umycia i kąpieli. Faaak, dbajcie o swoje systemy – ten już naprawdę długo nie był odpalany i gdzieniegdzie zagrzybiał. Oto dowód :)

Ubuntu - kompleksowa aktualizacja
Uploaded with plasq‘s Skitch!

A wiecie co jest najzabawniejsze? Użytkownicy OSX byliby nieszczęśliwi widząc jakiekolwiek update dla ich systemu. Nie mam pojęcia dlaczego jabłkarze jęczą na swoje systemy za to, że chcą się aktualizować. Ja tam pełen szczęścia patrzę na ubuntowy ruch w pakietach. Znaczy to, że praca wre, bugi znikają, pojawiają się nowe – system żyje!

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: ,

«« Zack and Miri Make a Porno
»» Doropha w nerwach, ja lekko przestraszony

Komentarze: 7

  1. matipl pisze:

    Dla mnie to jeden z miłych elementów pracy przy komputerze – aktualizacja czegokolwiek :) Wtedy wiem że komputerek żyje…

  2. t pisze:

    znam bardzo duzo ludzi, ktorzy maja wylaczone aktualizacje w windowsie
    i na nic gadanie ze po to sa poprawki – zeby cos poprawic

    a co do radosci aktualizacji to jednak linuksiarze ciesza sie najbardziej

  3. Pyoter pisze:

    Chyba nic tak nie żyje, jak Linuksy :)

  4. CoSTa pisze:

    Cholera, wróciłem do domu, zrobiłem to samo i zassało jeszcze więcej pakietów. Kurczę, przemiał Ubuntu ma niezły :). I żeby nie było – to stabilna wersja, bez jakichś dodatkowych repozytoriów. Nieźle :)

  5. sparhawk pisze:

    Dla Macowca update oznacza, że coś nie działało, był jakiś błąd (dostają produkt gotowy).
    Linuxowcy dostają produkt wypuszczony najwcześniej jak się dało (normą są bugi/niestabilności), liczymy się z tym. Do tego update może oznaczać nowe małe udogodnienia ;)

    PS. Możesz usunąć podobny wpis z innego posta. Machnęłem się ;)

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Ostatnie komentarze

Lifestream