sty 9, 2006; wyświetleń: 238
szlag niech trafi wszelkie wyjazdy!
ja wiem, że nikt tu nie jest winny ale już mi ręce powoli opadają. od czasu naszego radosnego wypadu na święta do rodziny i z tegoż wypadu powrotu – da majek jest cięgiem chory. ale tak na całego. ile to będzie, dwa tygodnie? jakoś tak. cały czas smarki, kaszel i co tam jeszcze. a dziś do tego doszły dławienia jakieś i wymioty…
cholerna mimoza jedna. no ale jak tu przerwać ten niekończący się łańcuszek ponownego wpadania w chorobę gdy już wydaje się, że zaczyna być coraz lepiej? ile leków można w małą pakować? nie chcemy tego robić ale to już trwa za długo… daaamn!
Tagi: Choroba, Majka, Rodzina
Ostatnie komentarze
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Mamo-Wula! Jezeli ty wskakujesz tylko na cywilizowane porzadne blogi to koniecznie musisz zajrzyc na bardzo przyzwoity i...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
O ciotka Christina ! Witam na blogu mogego syna.wbrew Twoim twierdzeniom w miarę często biegam po necie ale głównie po...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Costa, pewnie frustrat siedzi na bezrobotnym i jedynie co potrafi to japac sie nawet nie podpisujac swoich wypocin. Heh...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Masz racje Costas. Mama-Wula nie zwiedza pewnie dosyc czesto net i dlatego pewnie nie jest przyzwyczajona do naprawde...
do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
Mało mamcia zwiedzasz netu to wiesz, że wymiana zdań pomiędzy moim_zdaniem a mną należała do spokojnych i wyważonych :). Na...