gru 30, 2005; wyświetleń: 493
poranne dialogi z córką
od kiedy da majek zaczął gadać (czyli od zawsze bo od samych początków swego istnienia młodej gęba się nie zamyka), prowadzimy ze sobą mniej lub bardziej twórcze rozmowy. przywykłem już do różnych zachowań ale oto w wypowiedziach mojej małej czuć nową nutę: ustawianie świata według własnego widzimisię. ot i prosty dowód tej tezy.
poranek, wyłażę do roboty, mała właśnie się obudziła. wygląda słodko – potargana niemiłosiernie, oczy kleją się jeszcze ale pysk już uśmiechnięty choć nie za bardzo wiadomo z jakiego powodu.
ja: cześć zbóju!
da majek: nie mów na mnie „zbóju”, mów na mnie „księżniczka”!
ja: no dobra księżniczko, idę do roboty, cześć!
da majek: nie mów „cześć”, mów „pa pa”
tu już odjechałem i poskładałem się ze śmiechu… ot i mała cholera mnie wychowuje :)
Tagi: Majka, Rodzina, Zabawne
:DDDDDDDD
Teraz przynajmniej wiesz, jak masz się do niej zwracać ^^`