lis 21, 2005; wyświetleń: 463
a imię me…
okej, może to i nie jest jakiś ubuntowy newsik ale rzecz na tyle chyba sympatyczna, że w sumie czemu nie miałaby się pojawić na planecie? :)
o co chodzi? a wyszperało mi się w akkregatorze całkiem ciekawe linkowanie. oto bowiem możecie się sami na własne oczy przekonać, jak też wasze imię i nazwisko brzmiałyby w mowie elfów lub hobbitów. yay, daje to czasem ciekawe efekty. teraz możecie mi mówić:
- Angrod Oronar – po elfiemu
- Gorbulas Chubb-Baggins – po hobbicku. proszę, koligacje całkiem niezamierzone :)
twoje imię i nazwisko na elfią modę
twoje imię i nazwisko na hobbicką modę
no, śmiało – wpisywać tu co komu wyszło. póki co jestem z bagginsów. TYCH bagginsów :)
a jak reszta mojej rodzinki się zowie? da majek to:
- Ireth Númenessë – po elfiemu (ładnie kurczę!)
- Primula Bolger – po hobbicku
a żonka moja to:
- Gilraen Númenessë – po elfiemu (też cudnie)
- Pansy Bolger – na hobbicką modę
fajowa zabawa :)
Tagi: Ciekawostka, Link«« mldonkey – zabawy ciąg dalszy
»» feedburner i kilka dziwnych myśli
moje imię to: Elrond Narmolanya lub Bulbo Deepdelver of Brockenborings o hobbitowemu, jak zwą tak zwą. Niemniej fajna to zabawka
ja po elficku jestem Nolofinwë Fëfalas (nie bardzo mi się podoba), po hobbtowsku Falco Overhill of Nobottle (to już lepsze, ale czemu Nobottle ??? )
no faktycznie, to „nobottle” brzmi lekko przerażająco :). czyżby twoje ukryte imię skazywało cię na abstynencję? :)
Amras Tasartir
vel
Berilac Goldworthy