CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

piątek, dzień przeklęty

właśnie zaczął lekko pruszyć śnieg w poznaniu, a to cudowna wręcz okazja by się oderwać na moment od tej mojej benedyktyńskiej pracy (wyciąganie tekstów z plików corela to po prostu słodycz :)) i przelać kilka myśli na stronkę.

nie wiem, czy macie podobnie ale ja po prostu czuję wewnętrzny bunt i chce mi się wrzeszczeć, gdy ktoś w piątek, na dwie godziny przed wyjściem stąd w cholerę, każe mi być kreatywnym. paranoja! jakiż trzeba mieć tupet, by tak se zadzwonić i po prostu kazać zrobić “na wczoraj” kilka layoutów czegośtam. w takich sytuacjach oczywiście budzi się duch walki i walczę o swoje. jak to się mniej więcej robi? o tak:

  • ni cholery nie można dać takiemu kolesiowi poznać, że w sumie to nie jest jakiś większy problem. każda praca zajmuje cenny czas a już szczególnie praca twórcza :)
  • rozmawiając przez telefon jesteśmy mili, sympatyczni, pozdrawiamy rodzinę do siódmego pokolenia wstecz. jednak co do meritum sprawy grzecznie informujemy delikwenta, że na tapecie aktualnie znajdują się dwa inne projekty, także “na wczoraj” a trzeci właśnie idzie do druku. w sympatyczny sposób dajemy tym samym takiemu kolesiowi jasno do zrozumienia, że nie jest tu przypadkiem specjalnym ale smutną normą robienia “na wczoraj”
  • koleś nie jest w ciemię bity i doskonale wie, że właśnie jest spławiany. nalega. w takiem przypadku dajemy kolesiowi numery telefonów osób, które wcześniej zleciły roboty “na wczoraj” z sugestią, by ustalił sam z tymi osobami harmonogram prac detepowca. kiedy już się dogadają czyje jest ważniejsze – mogę robić. oczywiście w życiu się nie dogadają :)
  • ciągle grzecznie informujemy delikwenta, że wpadł niniejszym w kolejkę, jest na miejscu dosyć dalekim a robota zostanie zrobiona, kiedy zostanie zrobiona. jednocześnie sugerujemy, że w przyszłości odpowiednio wcześniejsze zlecenie prac może skutkować ich wykonaniem w terminie
  • koleś już nie nalega. pyta się o przełożonego. jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że praktycznie rzecz biorąc przełożonego nie mamy :)… od biedy można podać nazwisko jakiegoś członka zarządu spółki, która mnie przyjęła do pracy i zasugerować, że to nie jest najlepszy pomysł, by dzwonić do niego z tak pierdołowatego powodu
  • mamy impas. teraz jest czas na bycie jeszcze bardziej miłym i rzucenie hasłem “no ale w drodze wyjątku” i ustalamy termin na po weekendzie ale z zastrzeżeniem, że tak zaraz z samego rana oczywiście weźmiemy się do roboty i w ogóle.
  • koleś dziękuje, cały zadowolony, że wynegocjował co chciał, ogólnie następuje zbratanie i wymiana poglądów na jakiś luźny temat.

fuck, kiedyś napiszę książkę o takich asach i jak ich spławiać. no bo kto to widział, by w piątek przed wyjściem z roboty żądać ode mnie bycia kreatywnym!

ogólne :)

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: , ,

«« busy weekend
»» last.fm player – to działa!

Jeden komentarz

  1. btd mówi:

    Jak dla mnie to jest wyjatkowo kreatywne, tylko heh nie w tym kierunku co koles chce

    Ile trzeba sie narobic zeby nie robic ;-)

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Tym razem wygram!

Tym razem wygram ten cholerny konkurs na Bloga Roku 2009! W tym roku mam sposób: przekupuję. Zagłosuj a coś na pewno dostaniesz :)

LOOL, wielbię takie akcje!

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Cytat

Pusty żołądek nie jest dobrym doradcą politycznym. — Albert Einstein

Ostatnie komentarze

    xristina
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Mamo-Wula! Jezeli ty wskakujesz tylko na cywilizowane porzadne blogi to koniecznie musisz zajrzyc na bardzo przyzwoity i...

    mam Wula
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    O ciotka Christina ! Witam na blogu mogego syna.wbrew Twoim twierdzeniom w miarę często biegam po necie ale głównie po...

    btd
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Costa, pewnie frustrat siedzi na bezrobotnym i jedynie co potrafi to japac sie nawet nie podpisujac swoich wypocin. Heh...

    xristina
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Masz racje Costas. Mama-Wula nie zwiedza pewnie dosyc czesto net i dlatego pewnie nie jest przyzwyczajona do naprawde...

    CoSTa
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Mało mamcia zwiedzasz netu to wiesz, że wymiana zdań pomiędzy moim_zdaniem a mną należała do spokojnych i wyważonych :). Na...

Lifestream

  • Szkoło, zacznij w końcu uczyć! Nie jestem ortograficznym asem ale byki, jakie sadzi młódź w komciach w serwisach growych aż bolą w zębach. [costa_mm]
    3h ago via Twitter
  • Jeszcze cholera kawy nie zdąży człowiek zaparzyć a już jazda. Piątki #DTP taka ich jasna mać :/ [costa_mm]
    6h ago via Twitter
  • W drodze na trening #Aikido - padniętym totalnie ale solidny beat na uszach powinien zrobić swoje. [costa_mm]
    20h ago via Twitter
  • Im więcej czytam o Move dla #PS3 tym bardziej mi się to podoba. Daj do tego jakieś gry dla dzieciaków Sony bo nie mam w co z córą pykać... [costa_mm]
    1d ago via Twitter
  • "Dotknij ptaka"... To jeszcze ornitologia czy już pornografia? [costa_mm]
    1d ago via Twitter