CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

all india radio – permanent evolutions

All India Radio - Permanent Evolutions

All India Radio - Permanent Evolutions

cóż mogę powiedzieć – mnóstwo dobrych rzeczy ostatnio mi się na ucho rzuciło. wśród nich ostatnio mocne wrażenie wywarł na mnie krążek kapeli all india radio o intrygującym tytule permanent evolutions. co tu dużo gadać – krążek jest po prostu świetny! katuję go w robocie nomen omen permanetnie. zapętlony po prostu leci w tle i robi fenomenalną atmosferę. a dlaczego jest aż tak dobrze? o tym już za chwilę…

na płytę składa się w sumie 14 krótkich kompozycji i jedna, od razu zdradzę, że wybitna – ostatni utwór pod tytułem “the long goodbye”. o nim za chwilę.

gatunek? a nie wiem, nie znam się. panowie z kapieli sami określają na swojej stronie to, co robią, mianem downtempo. ok, nie będę się kłócił, nie wyznaję się w tych wszystkich gatunkach :). jeśli tak jest, to soundrack do twin peaks pana angelo badalamentiego nie może być inaczej nazwany. znacie i pewnie w większości przypadków pewnie lubicie tę muzykę. tu czekają was bardzo ale to bardzo podobne klimaty, łącznie z tak charakterystycznym w soundtracku z twin peaks zawodzeniem gitary. tyle, że to nie plagiat a twórcze oparcie się na znakomitym kawałku muzyki i tworzonym przezeń klimacie.

jako się rzekło – utwory są krótkie, prócz jednego to same instrumentalki. ale cóż to za muzyka! od pierwszych chwil album wciąga w słuchanie absolutnie i już nie idzie się od niego oderwać. płyta tworzy miejscami gęsty, znany z twin peaks, klimat. miejscami nieco zwalnia nas z uścisku i pozwala na lekkie wytchnięcie. nie zrozumcie mnie źle – “permanent evolutions” nie jest płytą mroczną i duszną. all india radio użyło zupełnie innego instrumentarium, dającego zdecydowanie “luźniejsze” efekty niż soundtrack badalamentiego. tego albumu nie przeżywa się w kategoriach niewytłumaczalnego poczucia grozy i czającej się za rogiem jakiejś niesamowitości. absolutnie nie! nie ta melodyka, nie to instrumentarium, nie ta konsekwencja w budowaniu nastroju. badalamenti pisał ścieżkę dźwiękową dla określonego obrazu, panowie z all india radio stworzyli po prostu doskonale wciągalną płytę, może nie dla mas ale na pewno nieco bardziej “przysiadalną” niż muzyka badalamentiego.

z tego wszystkiego wyłamuje się jedna kompozycja. wspomniany na wstępie kończący album utwór “the long goodbye”. prawie siedemnaście minut wbijania w totalnie odjechane klimaty a’la twin peaks. czy taka rekomendacja wystarczy? ten kawałek ma MOC! drogi boże, jakże on musi smakować po lsd… ale tak po prawdzie to każdy utwór na tej płycie funduje niezłego tripa. raz w klimatach nieco bardziej łagodnych, raz w jakąś nieokreśloną stronę głębokiej depresji i rozpaczy (fenomenalny “pray to the tv funk”).

płytę można nabyć tylko wysyłkowo za 11 dolarów amerykańskich (stwórco, kiedy i u nas takie ceny zaczną być normą???) i powiem szczerze, że mam ogromną chęć ściągnąć to cudo. to nie są żadne wielkie pieniądze, zbliżają się święta… taaak, czas zrobić sobie mały prezent. żono, czytasz to? :)

ostatecznie: ja tego albumu nie polecam. ja ten album nakazuję MIEĆ! coś tak dobrego, za tak niewielkie stosunkowo pieniądze to po protu czystej wody rewelacja. ok, klamka zapadła, kupuję.

strona zespołu

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: , ,

«« małe atari jako laptop? czemu nie!
»» zdjęcia będą! odpowiedni soft znaleziony

Komentarze: 3

  1. Rork mówi:

    Płyta owszem, fajna, ale co imho bliżej jej do klimatu Silent Hill [Akira Yamaoka bodajże] niż do Twin Peaks pana Angelo Badelamenti.Apropo Bandelamenti, odpal Fahrenheit, robił tam parę utworków, choć najgelniajniejszy kawałek jest autorstwa Martiny Topley – Bird, nazywa się Sandpaper Kisses.Triphop najwyższych lotów.Z kronik towarzyskich, to jest muza Trickego.

    • CoSTa mówi:

      muza z sh 1 jest imo zdecydowanie mroczniejsza, bardziej przytłaczająca, wbijająca w deprechę. permanent evolutions to przy tym miła wycieczka w okolice zaledwie lekkiego zaciemnienia :)

      muzę z fahrenheit zapewne wydadzą. w samą grę jeszcze nie łupałem ale ździebko czytałem i ponoć faktycznie muza tyłek kopie. z chęcią bym posmakował…

  2. Rork mówi:

    Jest słodsza, ale patenty rytmiczne są bardzo podobne.Bandelamenti jest bardziej klasyczny w tym temacie.Ja jestem za Silent Hill :)

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Tym razem wygram!

Tym razem wygram ten cholerny konkurs na Bloga Roku 2009! W tym roku mam sposób: przekupuję. Zagłosuj a coś na pewno dostaniesz :)

LOOL, wielbię takie akcje!

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Cytat

Gdybym tylko wiedział, powinienem był zostać zegarmistrzem. — Albert Einstein

Ostatnie komentarze

    mam Wula
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    O ciotka Christina ! Witam na blogu mogego syna.wbrew Twoim twierdzeniom w miarę często biegam po necie ale głównie po...

    btd
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Costa, pewnie frustrat siedzi na bezrobotnym i jedynie co potrafi to japac sie nawet nie podpisujac swoich wypocin. Heh...

    xristina
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Masz racje Costas. Mama-Wula nie zwiedza pewnie dosyc czesto net i dlatego pewnie nie jest przyzwyczajona do naprawde...

    CoSTa
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    Mało mamcia zwiedzasz netu to wiesz, że wymiana zdań pomiędzy moim_zdaniem a mną należała do spokojnych i wyważonych :). Na...

    mam Wula
    do wpisu Wyjazdy i rozjazdy
    O kurczę ! Ale zaiskrzyło ! Panowie trochę mniej ostro i z odrobiną tolerancji.Odebrałam powyższy dialog jak wzajemne...

Lifestream

  • W drodze na trening #Aikido - padniętym totalnie ale solidny beat na uszach powinien zrobić swoje. [costa_mm]
    2h ago via Twitter
  • Im więcej czytam o Move dla #PS3 tym bardziej mi się to podoba. Daj do tego jakieś gry dla dzieciaków Sony bo nie mam w co z córą pykać... [costa_mm]
    6h ago via Twitter
  • "Dotknij ptaka"... To jeszcze ornitologia czy już pornografia? [costa_mm]
    7h ago via Twitter
  • Hmmm... Odpaliłem Google SketchUp i tak prawdę mówiąc to fajna zabawka to jest. Trzeba nieco helpa poczytać by poznać podstawy i jazda! [costa_mm]
    11h ago via Twitter
  • Dziś wyjazd na browara z kumplami. #Poznań, Brogans, gdzieś kole 17:30 powinienem być na miejscu. Ktoś chętny do stawiania? :) [costa_mm]
    1d ago via Twitter