CoSTa's Family Page

Icon

Nas dwóch, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.

yyes! to JEST prawdziwy hicior! – privateer

Privateer

Privateer

no, tym razem czas na gierkę, która każdemu szanujacemu się miłośnikowi staroci jest na pewno znana. privateer, bo o nim mowa, to legenda wśród kosmicznych handlówek i czego tam jeszcze. szperając dziś nieco po sieci dotarłem na stronę projektu, który tę zacną grę wskrzesza na nowoczesnych platformach. czego chłopaki tu nie wsadzili! gra wygląda na zrobioną praktycznie od nowa. 3d, bajery, szmery… gra dostępna jest dla systemów windows, linux i mac os. nie wiem jeszcze jak prezentuje się to w praniu ale kiedy tylko zassę i znajdę wolną chwilkę – będzie się działo! privateera kupiłem jako jedną z pierwszych gier ever w którejś z tanich serii z tzw. klasykami (czyli wciskaniem ludziom rzeczy już mocno bez wartości za pieniądze mniejsze lub większe). gierkę odpalałem na pierwszym moim pc, czyli pentium 120 z jakąś oszałamiającą ilością ramu (bodajże 32 megabajty pamięci). uuuh! co to było za giercowanie! o ile frontier przetarł szlak i wyznaczył na długo pewien standard handlowania i lata w kosmosie, o tyle privateer podchodzi do sprawy nieco inaczej. gra nie daje aż takiej swobody, jak czynił to frontier. niemniej położono zdaje się o wiele większy nacisk na fabułę, we frontierze obecną w bardzo nieatrakcyjnej formie. pomysł znacznie poszerzył i rozbudował privateer 2 – the darkening, którego oczywiście także nabyłem drogą kupna (i którego oczywiście ukradł mi jakiś bliższy lub dalszy znajomy). anyway, gra warta jest poświęcenia kilku chwil. tym bardziej, że bez większych problemów ponoć uruchamia się na dzisiejszym sprzęcie i korzysta z jego udogodnień.

strona projektu privateer remake

Podziel się tym wpisem:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • TwitThis
  • Ping.fm
  • del.icio.us
  • Facebook
  • email
Tagi: , ,

«« batman begins – i po seansie
»» że też słucham czegoś takiego… – freestylers – raw as fuck

Jeden komentarz

  1. DonKoyote pisze:

    Ostatnio Costa pisa? o remake’u wspania?ej gry z lat 90tych, a mowa tu o Privateer. Tym którzy grali nie musz? t?umaczy? o co chodzi, tym którzy nie grali, szczerze w?tpi? ?eby do niej usiedli. Oczywi?cie gra do pobrania za darmo ze strony wcun

Zostaw komentarz

 

XHTML: Możesz użyć tych tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 

Monitor dla papy CoSTy

Droga rodzinko (a może i jakiś sponsor się znajdzie, kto wie :)). No niestety, brak monitora do komputera boli strasznie. Nie ma na czym zdjątek i filmików obrabiać (no i Gutka wcale nie widać na stronie), nie ma jak żyć po prostu. Gromadzę powoli (a właściwie to wcale bo zawsze są jakieś inne wydatki) zasoby na nowy monitorek ale jeśli macie jakieś zbędne eurasy w portfelach drogie moje ciotki, to ja je bez skrupułów przyjmę. Znacie mnie :)

Kliknięcie na powyższy obrazek przeniesie do płatności PayPal, gdzie (jeśli jeszcze nie macie) można sobie konto założyć i wygodnie kasę przelewać.

Żebrzę? Jasne! Wstydzę się? Ani trochę :)

Ostatnie komentarze

Lifestream