W naszym kraju ostatnimi czasy dzieją się dziwne, zabawne ale i straszne rzeczy. Otóż bowiem pisiory i okolice postanowiły budować swoją popularność w prawicowym betonie za pomocą teczek. Każdy kto myślał (i wciąż myśli - jestem idealistą i nic na to nie poradzę), że po stanie wojennym i komunizmie ludzie na dźwięk słów "służba bezpieczeństwa" i "teczka" będą dostawali wysypki, bardzo ale to bardzo się pomylił. Oto bowiem okazuje się, że w tym kraju "służba bezpieczeństwa" i "teczka" to jedne z najpopularniejszych słów, odmienianych przez wszystkie przypadki, tryby i rodzaje jak Polska długa i szeroka. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, do niedawna dla niepoznaki nazywani eSBekami i ogólnie cieszący się reputacją żadną i pogardzani nad wyraz, teraz stali się nagle światłem tego narodu i kagankiem jego oświaty w temacie historii najnowszej i najświeższej.
I wiecie co? I SŁUSZNIE!
Ostatnie komentarze
sob, 05.07.2008 00:45
pią, 04.07.2008 21:18
pią, 04.07.2008 21:14
pią, 04.07.2008 19:42
pią, 04.07.2008 19:31
pią, 04.07.2008 19:03
pią, 04.07.2008 18:10