Ja jeden, one dwie plus cała reszta gangu zwanego Rodziną. Nasze przypadki, wypadki i odpadki. Nasze historie małe i wielkie. Nasze życie sote. Batteries not included.
Dziś, w godzinach mocno przedpołudniowych, obydwie moje kobiety plus nienarodzony jeszcze najprawdopodobniej syn, wezmą i w towarzystwie opiekunki udadzą się na dworzec PKP, gdzie zostaną wsadzone do pociągu relacji Poznań – Lublin, w wagon osobowy klasy pierwszej. Niżej podpisany ma zamiar spędzić tych kilka wolnych dni na robieniu jednego: graniu na konsoli aż mu się pad roztopi. Ewentualnie przy weekendzie odpali się stereo, zerwie jakieś lachony i zrobi się potupaję w nieodżałowanym stylu jak w załączonym flaszyku :).
O man, czymś takim z samego rana… Ciężko pracuję nad zmniejszeniem ilości odwiedzin na blogu :).
Dla pryszczatych szczyli nie wiedzących co to takiego: to, drodzy moi, legenda Polsatu, ojcowie wszelkiego polskiego remizowego disco, kolesie z dyskografią dłuższą, niż Franka Zappy i z nakładami pewnie większymi, niż wszystkich Dod, Frytek, Lodów czy innych naszych aktualnych gwiazdek razem wziętych. Ladies and Gentleman – Boys!
Ajfon czy ajpod to całkiem fajne urządzenia. Potrafią grać muzyczkę, jedno nawet telefonować czy robić zdjęcia. Obydwa urządzenia mają swoje wady i swoje zalety a jedną z głównych zalet jest możliwość kupienia sobie w AppStore którejś z kilkudziesięciu tysięcy aplikacji. Czynię to regularnie i mogę pochwalić się całkiem pokaźną biblioteką aplikacji, w śród których prym wiodą oczywiście gry. Gry są różne – jedne gorsze, inne lepsze ale na większość wydałem jakieś pieniądze, niechby i 0,79€ – zawsze to coś. Dlatego zasadniczo zainstalowanych na iPhone gier nie usuwam bo i po co? Miejsca sporo to i człowiek nie ma nawyku wywalania.
Problem w tym, że to miejsce się kończy. Już teraz mam zdrowo ponad 2 gigabajty zainstalowanego softu na iPhone. Odliczając miejsce, jakie zabiera dla siebie system, okazuje się, że z moich ośmiu gigabajtów zostaje już naprawdę niewiele na różnego rodzaju media. Siadłem wczoraj i zabrałem się za czyszczenie iPhone – za miesiąc spadam do Grecji i chcę zawczasu przygotować sobie odpowiednie playlisty by było czego przez dwa tygodnie słuchać oraz by było w co przez te dwa tygodnie grać. A to oznacza, że będę musiał swoją bibliotekę zainstalowanych aplikacji mocno przetrzebić. No i tu trafiłem na poważny problem.
Apple w geniuszu swoim wzięło i postanowiło, że każda aplikacja będzie sobie siedziała we własnej przestrzeni na dysku i wara jej od dobierania się do zasobów flasha poza tymi przewidzianymi w API (jeśli dzieje się to w jakis inny sposób – sorry, tak tę całą ideę rozumiem a za ewentualne szczegóły techniczne z góry dziękuję). Jest to podejście z punktu widzenia bezpieczeństwa jak najbardziej słuszne ale niestety oznacza też problemy. Usunięcie takiej aplikacji równa się bowiem usunięciu wszystkich jej plików z danymi. No właśnie – szlag trafia też sejwy z gier.
Apple nie przewidziało (a jeśli przewidziało ale problemu nie rozwiązało to faki ta firma powinna zebrać totalne), że ludzie będą te wszystkie programy i gry kupowali i że być może zechcą mieć jakąś kontrolę nad tym, co z danymi produkowanymi przez te programy (sejwy gier ale też np. dane programu finansowego, którego używam) się będzie działo. Nie istnieje aktualnie – prócz archiwizacji danych całego urządzenia – jakikolwiek niewymagający łamania urządzenia sposób, na dobranie się do takich danych przez użytkownika. Programiści różnie rozwiązują ten problem – najczęściej przez jakąś formę synchronizacji z aplikacją desktopową lub online ale przecież to nie ma żadnego sensu w grach. Usuwanie gry z urządzenia nie oznacza przecież zaraz chęci wywalenia jej z biblioteki, może to oznaczać, że – tak jak to jest w moim przypadku – nie mam chęci aktualnie w nią grać i wywalam z urządzenia by zrobić sobie miejsce na coś innego. Ale przecież nie znaczy to, że chcę także usunąć moje sejwy! Oprogramowanie Apple niestety nie pozwala na archiwizowanie danych dla poszczególnych programów – jedzie po całości a jest to średnio przydatne przy po prostu chęci zawiadywania swoimi aplikacjami.
Apple, mamy problem, który z czasem będzie tylko narastał. Ludzie kupują programy i gry i trzeba znaleźć jakiś sposób na umożliwienie im zgrywania danych przez te gry i programy tworzonych. Jako że telefonu/ajfona jabłko za Chiny nie otworzy, pozostaje umożliwienie tworzenia kopii archiwalnych danych dla poszczególnych programów lub – lepiej – masowo archiwizować dane poszczególnych aplikacji przy synchronizacji urządzenia. Przy usunięciu aplikacji z urządzenia powinna być możliwość zachowania jej danych przy najbliższej synchronizacji a przy instalacji – wgranie tych danych wraz z aplikacją. Dzięki temu nie zastanawiałbym się, sejwy których gier mam poświęcić, by zrobić sobie nieco miejsca na media.
No i w końcu coś demoscenowego wzięło i się na iPhone pokazało. W sumie nie mam bladego pojęcia, dlaczego jeszcze żadne demka na iPhone nie śmigają. Czy to tylko kwestia kasy za SDK? Kaman, jeśli w tym kraju (lub gdziekolwiek indziej) znajdzie się grupa gotowa kodować na iPhone fajne demka, to ja z chęcią te 99 dolców rocznie za SDK wywalę. A w imię wspierania dobrych idei, a co :)
A póki co proszę Państwa pierwszy związany mocniej ze sceną programik. Oczywiście player modków ale za to zrobiony nieźle. Zwie się ów programik ModBox [AppStore], gra wszystkie podstawowe standardy modków a z bajerów -- może łączyć się z serwerem i ściągać modki z owego wprost do programu oraz potrafi zestawić własny serwer FTP, na który można wrzucać już posiadane modki, tak by zawsze były pod ręką. Nie pytajcie, dlaczego Jobs w mądrości swojej nie pozwala na normalne wrzucanie plików do iPhone -- jabłko jest po prostu głupie i tyle. W związku ze związkiem trzeba się pieprzyć z jakimiś serwerami FTP i innymi dziwactwami. Ale to działa, program gra całkiem sympatycznie a do grania wykorzystuje bibliotekę MikMod. Nic tylko brać i modki na uszy wrzucać :)
ModBox -- gramy moda!
Przeglądanie zasobów
Autorzy dostępni online
Czego by se tu posłuchać…
Pryszczersi mają tu orgazm :)
MadBox -- About
Poniżej filmik, na którym pokazano nieco programik i stawianie serwera FTP.
Zorganizowanej sile można przeciwstawić jedynie zorganizowaną siłę. Niezależnie od tego, jak bardzo bym tego żałował, nie ma innego wyjścia. — Albert Einstein
Ostatnie komentarze
bobiko do wpisu Wolność i Swoboda! no patrz Costa. taką swobodę w domu będziesz miał, że aż schudniesz z braku żonki :P ps.: a gdzie Top One? taki flagowy...
szuman do wpisu Wolność i Swoboda! klasyk! do tego dorzuciłbym jeszcze “Wszyscy Polacy” B.Full :)
PeterCub do wpisu Wolność i Swoboda! Ups, z tego zmęczenia skomentowałem Twój wpis na blipie. Ale rady i tak polecam.
PeterCub do wpisu Wolność i Swoboda! Skoro miałeś problemy żołądkowo-jelitowe znaczy, że coś nie tak z nimi. Jogurt, mleko zażywam prawie zawsze z rana, zawsze...
garrett do wpisu iPhone 3G – opinia jailbreak pozwala na dostęp do systemu plików, daje terminal, wprowadza dodatkowe repozytoria via apt itd;) Nie...